RAK
    Wakacyjny dylemat Polaków. Auto czy samolot? Odpowiedź nie jest oczywista

    Wakacyjny dylemat Polaków. Auto czy samolot? Odpowiedź nie jest oczywista

    2191 odsłon
    Wakacyjny dylemat Polaków. Auto czy samolot? Odpowiedź nie jest oczywista

    Samochód czy samolot? Na który środek transportu zdecydować się, planując wakacje? Choć wielu podróżnych wciąż porównuje koszt paliwa z ceną biletu lotniczego, rzeczywisty wybór między samochodem a samolotem zależy od znacznie większej liczby czynników. Najważniejsze znaczenie dla urlopowiczów mają: całkowity koszt podróży, komfort oraz - przede wszystkim - czas.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Dlaczego czas jest kluczowym czynnikiem w wyborze środka transportu na wakacje.

    Jakie są korzyści z podróżowania samolotem w porównaniu do samochodu.

    Kiedy podróż samochodem staje się bardziej opłacalna niż lot samolotem.

    Co oferuje hybrydowy model podróży, łączący lot i wynajem auta.

    Przy dzisiejszym szybkim tempie życia, to właśnie czas stał się najcenniejszą walutą w podróżowaniu. Lot nie jest jedynie znacznie krótszy, ale całkowicie zmienia jakość wakacji czy city break’a. Zamiast spędzać długie godziny za kierownicą, możemy wykorzystać je na wspólny relaks, zabawę lub po prostu rozpocząć wakacje wcześniej. Z perspektywy podróży służbowych samolot daje również możliwość produktywnego wykorzystania czasu, np. na odpowiadanie na maile czy przygotowanie prezentacji, co będąc kierowcą jest niemożliwe - ocenia Dominika Musiał, Flight Product Commercial Coordinator z eSky.

    Samochód czy samolot? Wakacyjny dylemat

    • Przewaga lotu ujawnia się najczęściej przy podróżach w mniejszym składzie, kiedy koszty paliwa i opłat drogowych nie są dzielone na dużą liczbę osób. W przypadku podróży autem trzeba doliczyć także zużycie opon, amortyzację, serwis, a przy dłuższej trasie także nocleg po drodze. Do tego dochodzi ryzyko nieprzewidzianej awarii za granicą, co potrafi zamienić budżetowy wyjazd w kosztowny kryzys, nie wspominając już o stresie. Bilet lotniczy kupiony z wyprzedzeniem, nawet po doliczeniu bagażu i transferu z lotniska, w takim rozrachunku często wygrywa - tłumaczy w rozmowie z RadioZET.pl ekspertka.

    Jak zauważa, podróż samochodem zaczyna być bardziej opłacalna przede wszystkim wtedy, gdy koszty są dzielone pomiędzy większą liczbę pasażerów, na przykład w przypadku dużej rodziny. Jednak nawet wtedy kluczowym czynnikiem pozostaje czas. - Rodzice coraz częściej wybierają krótsze i wygodniejsze podróże, które dzieci znoszą znacznie lepiej niż wielogodzinną jazdę samochodem. Co więcej, rozwój bardzo konkurencyjnego rynku wynajmu aut sprawia, że posiadanie własnego samochodu na miejscu przestało być argumentem za podróżą tym środkiem transportu. Zamiast tego można szybko dolecieć do celu, a samochód wynająć tylko na kilka dni, w których rzeczywiście będzie potrzebny, zyskując przy tym większą elastyczność - komentuje nasza rozmówczyni.

    W jej ocenie rynek lotniczy daje dziś swobodę wyboru, która jeszcze 50 lat temu była nieosiągalna. - Nie jest to już tylko decyzja między 10-godzinną podróżą samochodem a 2-godzinnym lotem do tego samego miejsca, lecz możliwość dotarcia praktycznie do każdego zakątka świata. Współczesne lotnictwo zdemokratyzowało podróżowanie, umożliwiając łatwe odkrywanie odległych wysp czy miast położonych nawet 8 tys. kilometrów od domu. Dziś nie ogranicza nas już zasięg samochodu, lecz jedynie własna ciekawość świata - podkreśla.

    Hybryda idealnym rozwiązaniem

    Dla niektórych osób auto wygrywa dzięki poczuciu wygody i niezależności, a decyzja o jego wyborze ma raczej podłoże psychologiczne niż ekonomiczne. - Na wakacje do Włoch zdecydowałem się jechać samochodem, bo zależało mi przede wszystkim na swobodzie. Mogłem zaplanować sobie trasę według własnych upodobań, zatrzymać się po drodze w ciekawych miejscach i odwiedzić mniejsze miasteczka, do których trudno dotrzeć samolotem. Wiedziałem od tym od razu planując cały urlop i szczerze? Wyszło mi to na dobre. Auto dawało mi też komfort zabrania większej ilości bagażu bez martwienia się o limity czy dodatkowe opłaty - mówi nam pan Krzysztof, który niedawno wrócił z tygodniowych wakacji we Florencji .

    Quiz: Znane atrakcje polskich miast. Mało kto zgadnie wszystkie

    • Podróż autem była wprawdzie dłuższa niż lot, ale sama droga stała się częścią wakacji - z postojami na kawę, regionalne jedzenie i zwiedzanie miejsc, których nie zobaczyłbym, lecąc bezpośrednio do celu - dodaje.

    Warto jednak pamiętać, że w samolocie to pasażer decyduje, jak spędzi ten czas, czy poczyta książkę, obejrzy film, zagra w grę, czy po prostu odpocznie z zamkniętymi oczami. Kierowca takiego wyboru nie ma, bo przez całą trasę musi zachować pełną koncentrację, a długie kilometry autostrady bywają nużące nawet dla najbardziej doświadczonych.

    • Dobrym rozwiązaniem może być hybryda, czyli lot do miejsca docelowego i wynajem auta tylko na te dni, kiedy faktycznie jest potrzebne, co pozwala połączyć komfort z elastycznością bez konieczności trzymania się jednego środka transportu przez całą trasę - podsumowuje w rozmowie z RadioZET.pl Dominika Musiał, Flight Product Commercial Coordinator w firmie eSky.

    Źródło: Radio ZET

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era