Na terenie OW Paprocany w Tychach 5-letni chłopiec został użądlony w podniebienie przez pszczołę. Jak podaje serwis 112tychy.pl, na miejscu interweniowały liczne służby ratunkowe, zapewniając dziecku pomoc oraz pełne wsparcie rodzicom.
Najważniejsze informacje:
Ratownicy WOPR Tychy oraz strażak z GPR OSP Stare Bielsko jako pierwsi udzielili dziecku pierwszej pomocy i wsparcia psychicznego.
Na miejscu interweniowały zespoły medyczne, w tym załoga śmigłowca LPR, motoambulans oraz naziemny zespół ratownictwa medycznego z Katowic.
Działania zakończyły się szczęśliwie - po udzieleniu pomocy chłopiec wrócił z rodzicami do domu.
Do groźnego incydentu doszło 11 lipca około godziny 11:30 na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Paprocany w Tychach. Około 5-letni chłopiec został niespodziewanie użądlony w podniebienie przez pszczołę . Jak wynika z informacji portalu 112tychy.pl, reakcja była natychmiastowa i skuteczna.
Krzyki podczas obchodów. Rocznica zbrodni wołyńskiej w stolicy
Ratownicy WOPR Tychy oraz strażak z Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP Stare Bielsko, jednocześnie będący funkcjonariuszem Straży Miejskiej w Tychach, przystąpili do udzielania pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia . Zapewniono dziecku zarówno pomoc medyczną, jak i wsparcie psychiczne, które było szczególnie ważne w tak stresującej sytuacji dla malucha i jego rodziców.
Jakie służby brały udział w ratowaniu dziecka użądlonego przez pszczołę?
Zaalarmowani o zdarzeniu zostali ratownicy medyczni z motoambulansu WPR Katowice, załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego o dyspozycji "Ratownik 4" oraz naziemny Zespół Ratownictwa Medycznego z Katowic . Na miejsce skierowano również strażaków z tyskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz patrol wodny śląskiej Policji z Oddziału Prewencji Katowice.
Na potrzeby lądowania śmigłowca oraz dla maksymalnego zabezpieczenia działań ratunkowych służby współpracowały ze sobą w sposób skoordynowany . Działania ratunkowe na miejscu trwały około godziny.
Po skutecznej akcji ratunkowej, udzieleniu dziecku pierwszej pomocy oraz wsparcia psychicznego, chłopiec wspólnie z rodzicami udał się do domu.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości