RAK
    Podatek w górę, do 15 proc. Oni od 2027 r. mają płacić więcej

    Podatek w górę, do 15 proc. Oni od 2027 r. mają płacić więcej

    2697 odsłon
    Podatek w górę, do 15 proc. Oni od 2027 r. mają płacić więcej

    Projekt nowelizacji ustaw podatkowych przewiduje, że od 1 stycznia 2027 r. część biznesów rozliczających się ryczałtem straci dostęp do niższych stawek. Chodzi o nadwyżki przychodów powyżej 100 tys. zł w firmach, które zatrudniają ludzi, ale nie na umowy o pracę.

    Ministerstwo Finansów przygotowało szeroką nowelizację przepisów o podatkach dochodowych. Projekt dotyczy ustaw o PIT, CIT oraz ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Nie wprowadza nowej daniny, ale zmienia warunki korzystania z preferencyjnych stawek , co dla części osób prowadzących działalność może oznaczać wyższy podatek.

    Z obecnej wersji projektu wynika, że zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Nie oznaczają jednak podwyżki dla wszystkich rozliczających się ryczałtem. Będą dotyczyć przede wszystkim przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność samodzielnie i nie zatrudniają pracowników, a także wybranych rozliczeń z podmiotami powiązanymi.

    Od 1 stycznia 2027 r. także część firm z pracownikami, rozliczających się ryczałtem, straci dostęp do niższych stawek. Chodzi głównie o firmy, które zatrudniają osoby, ale nie na umowy o pracę. Zmiany obejmą również wybrane przychody z korzystania z praw własności intelektualnej osiągane w relacjach z podmiotami powiązanymi.

    WIDEOPaństwo robi porządki w B2B. I wybrało najgorszy możliwy wariant [OPINIA]

    Projekt przewiduje, że przedsiębiorca świadczący usługi objęte obecnie stawką 8,5 proc., który nie zatrudnia pracownika, od nadwyżki przychodów ponad 100 tys. zł ma płacić 15-procentowy ryczałt .

    Również osoby uzyskujące przychody z najmu, dzierżawy lub podobnych umów zawieranych z podmiotami powiązanymi, np. własną spółką. Projekt przewiduje, że nadwyżka przychodów ponad 100 tys. zł także będzie opodatkowana stawką 15 proc.

    Wyższy ryczałt dołoży fryzjerom i mechanikom?

    Uwagi w tej sprawie zgłosiły m.in. Związek Rzemiosła Polskiego, Krajowa Izba Gospodarcza, Krajowa Rada Doradców Podatkowych.

    Ten pierwszy argumentuje, że zmiana uderzy przede wszystkim w niewielkie, często jednoosobowe zakłady: fryzjerów, mechaników, krawców czy zegarmistrzów. Przychód na poziomie 100 tys. zł nie musi oznaczać wysokiego dochodu, szczególnie w działalnościach o niewielkiej marży.

    ZRP chce całkowitego wycofania podwyżki, a przynajmniej podniesienia progu do 300 tys. zł. Ostrzega, że część firm przejdzie na podatek liniowy lub skalę, co zwiększy koszty księgowości i skomplikuje rozliczenia.

    Krajowa Izba Gospodarcza i Krajowa Rada Doradców Podatkowych wskazują, że zatrudnianie pracownika nie ma bezpośredniego związku z unikaniem opodatkowania. Ich zdaniem regulacja może zmuszać przedsiębiorców do sztucznego tworzenia etatów, choć model biznesowy nie wymaga dodatkowego personelu. Dowodzą, że najbardziej poszkodowane byłyby w tej sytuacji jednoosobowe firmy, specjaliści na umowach B2B i przedsiębiorstwa rodzinne.

    Projekt od jesieni 2025 r. znajduje się na etapie uzgodnień, konsultacji oraz opiniowania. Resort nie odniósł się jeszcze do uwag. W uzasadnieniu wskazał natomiast, że celem zmian jest "ograniczenie możliwości wykorzystywania preferencyjnych zasad opodatkowania w sytuacjach, które nie odpowiadają celom, dla których zostały one wprowadzone". Ministerstwo wskazuje też na chęć zachęcania przedsiębiorców do zatrudniania pracowników i uszczelnienia systemu podatkowego.

    Źródło: legislacja.gov.pl, "Dziennik Gazeta Prawna"

    Dziennikarz i wydawca money.pl od listopada 2024 roku. Wcześniej redaktor wiadomości serwisu radiozet.pl. Zaczynał od mediów akademickich i prasy lokalnej. Politolog z wykształcenia, dziennikarz z pasji, w meandrach świata ekonomii z wyboru. Szczególnie bliskie są mi sprawy społeczne.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era