
Zakopiańska policja prowadzi dochodzenie w sprawie wprowadzenia i pozostawienia na Orlej Perci niepełnoletnich uczestników obozu sportowego.
Ratownicy TOPR ewakuowali śmigłowcem 8 osób z 15-osobowej grupy, która utknęła na Orlej Perci podczas gwałtownej burzy.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
W zależności od interpretacji, organizatorowi obozu może grozić kara od grzywny do nawet pięciu lat więzienia.
Osobno, po doniesieniach prasowych, swoją kontrolę przeprowadziło kuratorium oświaty. Opiekun tłumaczył, że nie był to żaden wyjazd zorganizowany, a prywatny i dzieci były pod opieką rodziców. Okazało się jednak, że trójkę dzieci rodzice oddali pod opiekę trenera – relacjonuje reporter RMF FM.
Małopolska kurator oświaty Gabriela Olszowska przypomina, że już wyjazd z trójką obcych dzieci jest traktowany jako wypoczynek zorganizowany i musi spełniać rygorystyczne normy bezpieczeństwa, a organizator ma obowiązek zgłosić go do odpowiedniego kuratorium. W tym wypadku nie zostało to dopełnione.
Do ewakuacji uczestników obozu sportowego z Orlej Perci, doszło 29 czerwca. Z 15-osobowej grupy młodych sportowców aż ośmioro potrzebowało natychmiastowej pomocy. Nastolatkowie utknęli na grani podczas gwałtownej burzy. Grupa nie była przygotowana na górską wyprawę i zmieniające się warunki pogodowe.
Okazało się, że na najtrudniejszy szlak w Tatrach zabrał ich trener, który prawdopodobnie część z nich zostawił.
Najważniejsze Fakty