Opracowanie
Wydawca Fakt Premium
Wojna w Ukrainie stała się poligonem dla broni przyszłości. Rosyjskie drony mają być wyposażane w sztuczną inteligencję, która pozwala im samodzielnie rozpoznawać cele i przeprowadzać ataki bez udziału operatora. Eksperci ostrzegają: świat wchodzi w erę autonomicznych maszyn bojowych, w której decyzje o życiu i śmierci mogą zapadać szybciej niż człowiek zdąży zareagować.
Dron już nie potrzebuje człowieka. Rosja stworzyła maszynę, która sama znajduje cel i zabija Foto: Vladimir Smirnov/TASS / Zuma Press Na nagraniach z wojny w Ukrainie pojawiły się obrazy, które jeszcze niedawno przypominały scenariusz filmu science fiction. Rosyjski dron miał sam wykryć ciężarówki, oznaczyć je i skierować się do ataku bez pomocy operatora. Sztuczna inteligencja zaczyna przejmować kolejne elementy wojennego "łańcucha śmierci" — od rozpoznania celu po decyzję o uderzeniu. Pytanie brzmi: czy człowiek nadal będzie miał ostatnie słowo?
Według ukraińskich doniesień następca drona Shahed — Geran-4 — ma być wyposażony w rozwiązania pozwalające mu na w pełni autonomiczną nawigację i samodzielne naprowadzanie na cele. Rosyjskie drony ze sztuczną inteligencją. Maszyny same wybierają cele
W wojnie na Ukrainie coraz bardziej zacierają się granice między człowiekiem a maszyną. Nowe rosyjskie drony wyposażone w sztuczną inteligencję mają być zdolne do samodzielnego wykrywania celów i przeprowadzania ataków bez bezpośredniej kontroli operatora. To wywiera presję na zachodnich producentów broni i armie, które muszą odpowiedzieć na rozwój tej technologii.
Na pierwszy rzut oka nagranie z drona wygląda jak wiele innych obrazów znanych z wojny w Ukrainie. Kamera bezzałogowego samolotu kamikaze wykrywa cel — w tym przypadku bazę logistyczną z zaparkowanymi ciężarówkami — i kieruje się w jego stronę. Ostatnim obrazem przed uderzeniem jest wypełniający ekran widok naczepy.
Tym razem nagranie pokazuje jednak coś więcej. Gdy rosyjski dron Geran zbliża się do celu, znajdujące się na ziemi ciężarówki zostają automatycznie oznaczone kolorowymi ramkami. Maszyna ma samodzielnie wybrać trzy pojazdy stojące obok siebie i skierować się właśnie w ich stronę. Do wykonania końcowej fazy ataku nie jest już potrzebny człowiek, a elektroniczne zakłócanie sygnału może okazać się nieskuteczne.
Warianty Geran-4 mają być wyposażone w sztuczną inteligencję
Od kilku tygodni ukraińskie grupy i kanały informacyjne na Telegramie opisują niepokojące zjawisko, które znajduje potwierdzenie w nagraniach publikowanych przez rosyjskie źródła propagandowe. Rosyjskie drony dalekiego zasięgu Geran, które wcześniej cechowała stosunkowo niska precyzja i które wymagały stałej kontroli operatorów, mają teraz działać znacznie dokładniej. Szczególną uwagę zwraca stosunkowo nowy, odrzutowy wariant Geran-4, który według ukraińskich ekspertów został wyposażony w elementy sztucznej inteligencji.
Ukraiński analityk i specjalista od technologii dronowych Serhij Beskrestnow, znany pod pseudonimem "Flash", szczegółowo opisał nową wersję Gerana na swoim kanale w Telegramie. Jako dowód przedstawił analizę odnalezionych szczątków maszyny. Ekspert określa ten wariant mianem "Geran Seeker" i twierdzi, że dron został wyposażony w niedrogą chińską kamerę Dahua z wieloma obiektywami, która pozwala obserwować szerokie pole widzenia oraz rejestrować obraz w podczerwieni.
Zebrane obrazy mają być następnie analizowane przez prosty algorytm rozpoznawania obrazu oparty na sztucznej inteligencji, działający na niewielkim komputerze Raspberry Pi 4B brytyjskiej firmy Raspberry Pi. To urządzenie jest dostępne na całym świecie, a jego możliwości zwiększają liczne rozwiązania tworzone przez społeczność open source. Rosyjscy konstruktorzy mieli wykorzystać istniejące algorytmy i dostosować je do potrzeb wojskowych.
Największa zmiana polega na tym, że drony szturmowe mogą być stosunkowo łatwo przekształcane w autonomiczne maszyny zdolne do samodzielnego wyszukiwania i atakowania celów. Operator nie musi już kontrolować ostatniej fazy lotu, a decyzja o wyborze celu może zostać przeniesiona na algorytm. Shahed i jego rosyjskie odpowiedniki wchodzą tym samym w nową erę — autonomicznych systemów bojowych, co może mieć poważne konsekwencje dla pola walki.
Drony stają się autonomicznymi, śmiercionośnymi myśliwymi
"Flash" podkreśla, że zdolność nawet niewielkich dronów szturmowych do samodzielnego rozpoznawania i atakowania celów dopiero niedawno wyszła poza fazę eksperymentów. Technologia wciąż znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, ale zarówno Ukraina, jak i zachodni producenci uzbrojenia pracują nad rozwiązaniami, które pozwolą maszynom samodzielnie podejmować decyzje dotyczące potencjalnie śmiercionośnych działań.
W przyszłości operator miałby jedynie wskazywać ogólny obszar działania, a autonomiczny system samodzielnie zajmowałby się wykryciem celu, naprowadzeniem i końcową fazą ataku.
Dzięki coraz łatwiej dostępnej technologii nawet niewielkie quadrocoptery mogą zostać przekształcone w autonomiczne systemy bojowe. W rozmowie z ukraińską gazetą "Ukraińska Prawda" Bieskrestnow analizował przypadek takiego drona: "Dron był wyposażony jedynie w kamerę i komputer. Właśnie w tym kierunku zmierzamy: nawigacja, namierzanie celu i atak będą w pełni autonomiczne".
Jeśli połączenie z siecią zostanie zerwane, maszyna nadal może kontynuować zadanie. Elektroniczne zakłócenia przestają być skuteczną obroną, a operatorzy mogą jednocześnie kierować całymi rojami dronów w wyznaczony obszar.
Roboty walczą z robotami. AI przejmuje pole bitwy
Podobny trend jest widoczny również po stronie ukraińskiej. Ukraińskie Ministerstwo Obrony informowało, że drony przechwytujące, wykorzystywane m.in. przeciwko rosyjskim maszynom Geran i Shahed, coraz częściej działają bez bezpośredniego udziału pilotów. Według tych informacji nawet 95 proc. całego procesu przechwytywania dronów Shahed jest zautomatyzowane — człowiek wydaje jedynie komendę startu, a resztą zajmuje się sztuczna inteligencja.
To moment, w którym na wojnie po raz pierwszy roboty coraz częściej stają naprzeciwko innych robotów, a sztuczna inteligencja mierzy się ze sztuczną inteligencją. Człowiek jest odsuwany od bezpośredniego pola walki, ponieważ jego reakcje są po prostu zbyt wolne w porównaniu z możliwościami maszyn.
Ukraiński badacz dronów Danyło Cwok w rozmowie z agencją Associated Press przekonywał, że przyszłość będzie zależeć od tego, która strona szybciej wykorzysta AI do podejmowania decyzji bojowych. Ukraina musi stać się "szybsza niż wróg w podejmowaniu decyzji". Według niego przyszłość należy do systemów autonomicznych, które mogą w dużej mierze zautomatyzować tzw. "łańcuch śmierci" — proces od wykrycia celu, przez jego identyfikację, aż po atak.
Wyścig zbrojeń wokół sztucznej inteligencji
Autonomiczne systemy mogą skrócić czas potrzebny na podjęcie decyzji o ataku lub jego odwołaniu do tzw. "prędkości maszynowej". Międzynarodowy Czerwony Krzyż ostrzega jednak, że taka przewaga technologiczna niesie ze sobą ryzyko niekontrolowanej eskalacji. Człowiek może nie zdążyć zareagować, zanim maszyna wykona zaprogramowane działanie.
Rozwój autonomicznych dronów tworzy presję na wszystkie strony konfliktu. Jeśli Rosja skutecznie wdroży takie rozwiązania, Zachód może zostać zmuszony do przyspieszenia własnych prac, nawet jeśli wcześniej deklarował utrzymanie ludzkiej kontroli nad decyzjami dotyczącymi użycia śmiercionośnej siły.
W ten sposób zderzają się dwa światy: etyczna zasada pozostawienia człowiekowi ostatecznej decyzji oraz wojskowa logika, w której przewagę daje szybkość działania. To, co z moralnego punktu widzenia wydaje się konieczne, może stać się taktyczną słabością, jeśli przeciwnik zdecyduje się powierzyć coraz więcej decyzji sztucznej inteligencji.
Sztuczna inteligencja wybiera cele. Zachód stoi przed trudnym wyborem
Zachodni producenci uzbrojenia również dostrzegają rosnące znaczenie autonomicznych systemów. Monachijski start-up zbrojeniowy Helsing przekonuje, że jego drony szturmowe HX2, dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, potrafią już "ponownie identyfikować i zwalczać cele — nawet bez sygnału GNSS lub ciągłego połączenia danych".
Firma podkreśla, że "człowiek pozostaje zaangażowany we wszystkie kluczowe decyzje". Krytycy zwracają jednak uwagę, że takie zapewnienie może być jedynie zabezpieczeniem wizerunkowym, ponieważ dokładny zakres ludzkiej kontroli nad działaniem systemów pozostaje niejasny.
Podobne rozwiązania rozwija amerykański start-up zbrojeniowy Anduril, który wykorzystuje platformę sztucznej inteligencji "Lattice" w zastosowaniach wojskowych. System "Lattice for Mission Autonomy" ma wspierać działanie różnych urządzeń "pod nadzorem człowieka", a dron Roadrunner pozostaje — według producenta — "pod nadzorem operatora". W praktyce jednak sztuczna inteligencja już teraz pomaga określać, w jaki sposób systemy i broń mają być kierowane na wybrane cele.
Zachodni producenci, pod presją polityków i opinii publicznej, wciąż oficjalnie utrzymują zasadę, że o użyciu śmiercionośnej siły musi decydować człowiek. Ta reguła może jednak zostać wystawiona na coraz większą próbę, jeśli przeciwnicy oddadzą cały proces od wykrycia celu po atak w ręce sztucznej inteligencji i zyskają dzięki temu przewagę szybkości.
Ukraina stała się dziś poligonem doświadczalnym, na którym może rozstrzygnąć się, jak długo ta granica między człowiekiem a maszyną pozostanie nienaruszona.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Welt.de. Jego autorem jest Benedikt Fuest
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
"Mamo, chcę wracać". Te słowa łamią rodzicowi serce. Ekspertka mówi, co robić, gdy dziecko płacze na obozie
Kulisy aresztu syna norweskiej księżnej. Inni więźniowie mogą tylko pomarzyć o takim traktowaniu
Lekarka zdradza sposób na wolniejsze starzenie. "Wystarczy 15 minut dziennie"
Szokujące kulisy śmierci gwiazdy fitness. "Konsumpcja złota" miała całkowicie go zmienić
Znali ich policjanci i lekarze. Wszyscy widzieli sygnały ostrzegawcze. Chwilę później polała się krew
Miliony kobiet stosują te środki. Naukowcy odkryli niepokojący związek z guzem mózgu
George Clooney nie walczy z wiekiem. Kulisy jego niezwykłej formy i prosty sposób na zdrowie
Rosja Putina zaczyna pękać. Kulisy kryzysu, którego Kreml nie chce pokazać światu
45 lat leczył chorych na raka. Teraz mówi, czego nauczyło go życie pacjentów
Obudziły mnie rosyjskie rakiety. Byłem w Kijowie, gdy Putin rozpoczął nową fazę wojny
Jak trenuje Erling Haaland? Trener motoryki bezlitośnie obala mity o formie gwiazdora
Reportażysta odwiedza świadków rzezi wołyńskiej. "Wciąż są próby negowania zbrodni"
Historyk ze Lwowa szczerze o rzezi wołyńskiej. "Ukraina nie rozliczyła się z przeszłości"
Przez siedem lat nie mogli szukać ofiar Wołynia. Kulisy blokady ekshumacji
Dlaczego byli partnerzy zrywają kontakt? "Zostałam sama z pytaniami"
Największy mit o chodzeniu właśnie upadł. Wystarczy znacznie mniej kroków
Putin dostał trzy złe wiadomości. Jedna z nich może zaboleć najbardziej
Myślałem, że taka podróż musi kosztować fortunę. W Wietnamie poczułem się jak VIP za grosze
Przez 15 lat milczała o księciu Harrym. Teraz ujawnia kulisy ich spotkań. "Położył mi tabletkę na języku"
Myślałam, że taki statek to przesada. Na pokładzie poczułam się jak w Las Vegas na środku oceanu
Putin dostał cios z najmniej oczekiwanej strony. Ekspert ujawnia, co naprawdę zmieniło nastawienie Trumpa
Nowe liczby pokazują, dlaczego Rosji coraz trudniej wygrać tę wojnę. Front zamienił się w strefę śmierci
"Rocky" kończy 80 lat. Niewiarygodne, jak Stallone utrzymuje taką formę
Nie mogłam zasnąć mimo wszystkich porad. Dopiero ten jeden nawyk odmienił mój sen
Trump uderzył w najgorszym możliwym momencie. Co teraz zrobi Iran? Kulisy eskalacji
Spór o rakiety dla Ukrainy. Ekspert mówi, co mogła zyskać Polska
Minister pokazała plan dla służby zdrowia. Ekspertka ostrzega przed skutkami zmian
Wojna zapukała do drzwi Rosjan. Panika rośnie, a propagandyści Putina już straszą atomem
Menopauza zmienia wszystko. Lekarka zdradza, jakie produkty mogą nasilać objawy i pogarszać samopoczucie
Napięcie za zamkniętymi drzwiami NATO. "Te państwa coraz bardziej ze sobą współpracują, co powinno nas niepokoić"
Masz je w apteczce, ale możesz sobie zaszkodzić. Lekarz ujawnia kulisy błędów z popularnymi tabletkami
Zobaczyła swoje zdjęcia z wakacji i przeżyła szok. Tak 26-latka schudła 20 kg bez efektu jojo