Do zdarzenia doszło w SalonikachŹródło wideo: Google EarthŹródło zdj. gł.: Achilleas Chiras / Anadolu/ABACAPRESS.COM / PAP Dyrekcja szpitala przekazała, że ofiarą śmiertelną zamachów jest matka byłej kandydatki do parlamentu z ramienia Nowej Demokracji. W wyniku odniesionych ran, przede wszystkim oparzeń, 72-letnia kobieta trafiła do szpitala na oddział intensywnej terapii. W atakach ucierpieli też mąż i córka zmarłej, a także prominentny działacz Nowej Demokracji w Salonikach oraz były poseł tej partii.
Zniszczenia po atakach bombowych w SalonikachŹródło zdjęcia: Achilleas Chiras / Anadolu/ABACAPRESS.COM / PAP Policja przekazała, że w atakach użyto prymitywnych ładunków wybuchowych, wykonanych z butli z gazem używanym do kuchenek turystycznych. Nikt nie przyznał się do odpowiedzialności za zamachy.
Greccy politycy potępiają ataki
Kondolencje rodzinie zmarłej złożył premier Grecji Kyriakos Micotakis. "Nie ma tolerancji dla rozlewu krwi. Terroryzm musi zostać wygnany tam, gdzie jego miejsce - na margines" - przekazał szef greckiego rządu.
Z kolei w oświadczeniu sekretarz partii Konstandinos Kiriangakis podkreślił, że "Nowa Demokracja nie da się sterroryzować". Dodał, że był to "prawdziwy atak terrorystyczny na domy członków Nowej Demokracji". Kiriangakis zauważył, że "celem tych, którzy je przeprowadzili, było pozbawienie życia".
Zniszczenia po atakach bombowych w SalonikachŹródło zdjęcia: Achilleas Chiras / Anadolu/ABACAPRESS.COM / PAP Ataki potępili też między innymi rzecznik rządu Pawlos Marinakis, a także politycy opozycyjnych ugrupowań - PASOK i lewicowej Syrizy.
Agencja AP zwróciła uwagę, że w Grecji ataki zbrojnych ugrupowań na symbole władzy lub własność polityków, policji oraz osób sprawujących władzę są stosunkowo częste. Przypomniano, że w lipcu 2025 roku bomba wybuchła przed domem prezesa greckiego stowarzyszenia strażników więziennych w Salonikach. Sam urzędnik nie odniósł obrażeń, ale dwie inne osoby zostały lekko ranne.