Monika Silva Koniuszek, polska aktywistka mieszkająca w Ekwadorze, nie popełniła samobójstwa. Jak podaje "Fakt", olsztyńska prokuratura otrzymała wstępny raport z sekcji zwłok, który wskazuje na "celowe działanie osób trzecich".
Najważniejsze informacje:
Olsztyńska prokuratura otrzymała z Ekwadoru wstępny raport z autopsji Moniki Silvy-Koniuszek.
Według śledczych śmierć aktywistki była skutkiem celowego działania osób trzecich.
MSZ informuje o działaniach konsula i stałym kontakcie z miejscowymi służbami.
Ciało Moniki Silvy-Koniuszek znaleziono 8 czerwca w mieszkaniu w prowincji Santa Elena w Ekwadorze. Dzień później minister spraw wewnętrznych Ekwadoru John Reimberg oświadczył mediom, że śledczy skłaniają się ku wersji o samobójstwie. Słowa te wypowiedział zanim przeprowadzono sekcję zwłok.
Wstyd. Teraz nagranie zobaczy cała Polska. Myślał, że się nie wyda?
Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, dwa miesiące przed śmiercią polska aktywistka prosiła o ochronę ambasadę USA. Przekazała też Amerykanom pakiet dokumentów, które według niej miały stanowić dowód na powiązania rodzinnej firmy prezydenta Ekwadoru z narkobiznesem.
Polska prokuratura: celowe działanie
Śledczy nie ujawniają wyników sekcji zwłok. Jak się nieoficjalnie dowiedział "Fakt" - Monika Silva miała obrażenia głowy i ślady duszenia na szyi. W jej domu znaleziono też krew.
Prokuratura w Olsztynie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Skonsultowała się już ze śledczymi z Ekwadoru.
Sprawę nadzoruje także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Konsul RP w Limie jest w kontakcie z miejscowymi służbami oraz rodziną zamordowanej.
Jak podaje "Fakt", do Ekwadoru pojechała mama zmarłej Polki. - Jadę do moich wnuczek i do ich ojca, zostanę tam tak długo, jak będą tego potrzebowali - przekazała. Zaznacza, że chce, by sprawa śmierci jej córki została wyjaśniona.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości