Obecna epidemia wirusa ebola w Demokratycznej Republice Konga (DRK) ma najszybsze tempo rozprzestrzeniania w historii - przekazała w czwartek WHO. W dwa miesiące od ogłoszenia epidemii potwierdzono ponad 2 tys. zakażeń, a 796 osób zmarło; poprawiła się natomiast sytuacja w Ugandzie.
Najważniejsze informacje:
W DRK potwierdzono ponad 2 tys. zakażeń ebolą i 796 zgonów w dwa miesiące od ogłoszenia epidemii.
WHO wskazuje na szczególnie trudną sytuację w prowincji Ituri, gdzie transmisja wirusa wymyka się nadzorowi.
Uganda poinformowała o braku aktywnych przypadków infekcji po wcześniejszych zachorowaniach i zgonach.
Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ocenił, że obecna fala zachorowań to trzecia co do wielkości epidemia eboli, ale wyróżnia ją tempo narastania. - To trzecia co do wielkości epidemia eboli w historii, w ciągu ostatnich kilku miesięcy rozprzestrzeniała się szybciej niż jakakolwiek poprzednia - powiedział.
Tak Łukasz Żak zareagował na wyrok. Mamy nagranie z sądu
Dlaczego WHO alarmuje o tempie epidemii eboli w DRK?
Tedros zwrócił uwagę, że w trakcie epidemii z 2018 r. podobną liczbę zakażeń odnotowano dopiero po ponad 10 miesiącach, a obecna została ogłoszona 15 maja. Przypomniał też, że w 2018 r. zmarło prawie 2,3 tys. osób, a łączna liczba potwierdzonych zakażeń wyniosła 3,5 tys.
WHO najbardziej niepokoi obecnie rozprzestrzenianie się choroby w prowincji Ituri w północno-wschodniej części DRK, która pozostaje ogniskiem epidemii. Organizacja ocenia, że "łańcuchy przenoszenia wirusa cały czas wymykają się nadzorowi", a ok. dwie trzecie zgonów odnotowano w lokalnych społecznościach poza systemem opieki zdrowotnej.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości