RAK
    Nowe ustalenia o Kacprzyku. Pracował w "czerwonej strefie"

    Nowe ustalenia o Kacprzyku. Pracował w "czerwonej strefie"

    1143 odsłon
    Nowe ustalenia o Kacprzyku. Pracował w "czerwonej strefie"

    Dawid Kacprzyk, mimo niewielkiego doświadczenia zawodowego, pracował na "czerwonej strefie" Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim - podał portal Zero.pl. Pojawiły się wątpliwości, czy 28-latek z niewystarczającym doświadczeniem powinien zajmować się pacjentami w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.

    Facebook/Dawid Kacprzyk/Wikimedia 28-letni Dawid Kacprzyk pełnił funkcje kierownicze na SOR-ach w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim . Czerwona strefa to miejsce przeznaczone dla pacjentów w najcięższym stanie, m.in. po ciężkich wypadkach komunikacyjnych, z ranami postrzałowymi, po ugodzeniu nożem, z sepsą czy po zatrzymaniu akcji serca.

    Prawo wykonywania zawodu lekarza Kacprzyk uzyskał 6 listopada 2024 roku. Już w 2025 roku miał pracować na czerwonej strefie obu publicznych szpitali. Informację o takim doświadczeniu zawodowym zamieścił również w swoim profilu w serwisie ZnanyLekarz.pl.

    Kacprzyk pracował w "czerwonej strefie" SOR. Czy powinien?

    Zdaniem ekspertów praca w czerwonej strefie wymaga przede wszystkim wieloletniego doświadczenia. - Nigdy nie spotkałem się z tym, aby niedoświadczony lekarz samodzielnie wykonywał najpoważniejsze czynności w czerwonej strefie - ocenił na łamach Zero.pl dr n. med. Piotr Kowalewski , chirurg ze Szpitala w Legionowie Wojskowego Instytutu Medycznego.

    Podkreślił, że w takich przypadkach o życiu pacjenta często decydują minuty, a pewność podejmowania właściwych decyzji buduje się przez lata praktyki. Podobnego zdania jest prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr Michał Sutkowski . Wskazał, że odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na 28-latku, ale również na osobach zarządzających placówką .

    Jak opisuje portal Zero.pl, czworo obecnych i byłych pracowników Szpitala Południowego oraz Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego potwierdziło ocenę byłego ordynatora chirurgii Emila Jędrzejewskiego dotyczącą kompetencji Kacprzyka. Według ich relacji podejmował się on prowadzenia przypadków, które znacznie przekraczały jego doświadczenie .

    Afera w Szpitalu Południowym. Zaczęło się od zarobków Kacprzyka

    Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski wcześniej publicznie przekonywał, że w placówce dochodziło do sytuacji, w których młody lekarz uczył się zawodu na pacjentach. Dawid Kacprzyk, za pośrednictwem swojego pełnomocnika mec. Jacka Dubois, zaprzeczył tym zarzutom i zapowiedział skierowanie sprawy na drogę sądową.

    Jednocześnie 16 lekarzy związanych z SOR-em Warszawskiego Szpitala Południowego opublikowało list, w którym stanęło w obronie Kacprzyka. Autorzy podkreślili, że był dobrym organizatorem oraz kompetentnym lekarzem .

    Publikacja jest kolejną odsłoną sprawy Warszawskiego Szpitala Południowego . Wcześniej ujawniono informacje dotyczące wysokich zarobków Dawida Kacprzyka, przyjmowania poza kolejnością polityków oraz nieprawidłowości związanych z rozliczaniem dyżurów. Po serii publikacji odwołano zarząd Szpitala Południowego.

    Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał również radę nadzorczą placówki oraz polityków z rad nadzorczych wszystkich miejskich spółek medycznych. Z kolei stołeczna Prokuratura Okręgowa prowadzi dwa śledztwa dotyczące działalności Kacprzyka oraz nadzoru nad funkcjonowaniem szpitala. Równolegle wyjaśniane są także nieprawidłowości związane z działalnością prosektorium placówki.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era