
W skrócie
Ukraińskie drony dosięgły największej rosyjskiej rafinerii ropy w Omsku, wpływając na kryzys paliwowy i spadek produkcji benzyny o co najmniej jedną czwartą.
Rosyjskie władze, w tym Władimir Putin, twierdzą, że problem nie jest poważny i wskazują na duże zapasy paliwa, podczas gdy analitycy i opozycja zauważają znaczące straty produkcyjne.
Po raz pierwszy od dekad Rosja zdecydowała się na import benzyny, co według źródeł podkreśla trudności rosyjskiego systemu rafineryjnego po ukraińskich atakach.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Największa rafineria ropy naftowej w Rosji została w poniedziałek dosięgnięta przez ukraińskie drony. Jak zauważa "The Wall Street Journal", nie było aktywnej obrony powietrznej, ponieważ rosyjskie władze uznały, że Omsk leży zbyt daleko, by był narażony na ataki .
Uderzenie jednak pogłębiło kryzys paliwowy. W środę wicepremier Rosji Aleksandr Nowak ogłosił zakaz eksportu rosyjskiego diesla . Ponadto szacuje się, że z powodu zniszczeń spowodowanych ukraińskimi nalotami produkcja benzyny spadła co najmniej o jedną czwartą .
Omsk w zasięgu dronów z Ukrainy. Rosja może nie być gotowa
Zdaniem Jamesa Hendersona z Oxford Institute for Energy Studies ataki na Omsk mogą wycisnąć "ostatnią kroplę" rosyjskiego paliwa . - To z pewnością istotne, a im dalej Ukraińcy uderzają, tym poważniejsze staje się to dla rosyjskiego systemu energetycznego - skomentował na łamach "The Wall Street Journal".