RAK
    Spotkanie przy alkoholu skończyło się dramatem. Zapadł wyrok dożywocia

    Spotkanie przy alkoholu skończyło się dramatem. Zapadł wyrok dożywocia

    3410 odsłon
    Spotkanie przy alkoholu skończyło się dramatem. Zapadł wyrok dożywocia

    Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Kamila P. na dożywocie za brutalne podpalenie Wojciecha z Jeziorzan. Mężczyzna zmarł po kilku tygodniach walki o życie. Jak podaje "Fakt", sprawca nie okazał skruchy podczas procesu.

    Najważniejsze informacje:

    Wojciech z Jeziorzan został oblany łatwopalną cieczą i podpalony przez znajomego w styczniu 2024 r.

    Pomocy nie wezwano przez kilkanaście godzin, co pogorszyło stan ofiary.

    Sąd Okręgowy w Lublinie skazał sprawcę, Kamila P., na dożywocie.

    Do tragicznych wydarzeń doszło w nocy z 15 na 16 stycznia 2024 r., kiedy grupa znajomych spotkała się w jednym z domów. Atmosfera szybko stała się napięta, a wypity alkohol jeszcze pogłębił konflikt . 31-letni Kamil P. niespodziewanie zaatakował Wojciecha, oblewając go łatwopalną substancją i podpalając - młody mężczyzna stanął w płomieniach.

    Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków

    Wojciech w rozpaczliwej próbie ratowania siebie wybiegł przed dom, gdzie próbował ugasić ogień, tarzając się w śniegu. Udało mu się zdusić płomienie, ale oparzenia obejmowały już aż 40 proc. jego ciała . Pomimo dramatycznych okoliczności Kamil P. nie pozwolił przez kolejne kilkanaście godzin wezwać ratowników , zamykając ofiarę w domu.

    Jakie były okoliczności tragedii w Jeziorzanach?

    Gdy Wojciech w końcu wrócił do domu rodzinnego rodzice natychmiast zobaczyli, w jak ciężkim jest stanie. Wezwali pomoc, a mężczyzna w krytycznym stanie trafił do szpitala w Łęcznej . Lekarze niemal natychmiast zawiadomili policję. Materiał z monitoringu w domu sprawcy pozwolił odtworzyć cały przebieg zdarzeń.

    Wojciech przez półtora miesiąca zmagał się z ciężkimi obrażeniami. Bliscy do ostatniej chwili mieli nadzieję na powrót do zdrowia . W dniu 4 marca 2024 r. Wojciech zmarł.

    Kim był sprawca i jaka kara go spotkała?

    Jak wynika z ustaleń śledczych, Kamil P. od lat budził niepokój wśród mieszkańców miejscowości Przytoczno. Po wcześniejszym pobycie w więzieniu na wolności spędził zaledwie kilka miesięcy. W lokalnym środowisku kojarzony był z aktami agresji i miał już na swoim koncie inne przestępstwa . Spotkanie w feralną noc rozpoczęło się od zaproszenia kolegów "na kielicha", ale szybko przerodziło się w niebezpieczną kłótnię i nagły, agresywny atak.

    Proces Kamila P. ruszył pół roku po zdarzeniu. Podczas rozprawy oskarżony nie wyrażał skruchy . Sąd Okręgowy w Lublinie w czerwcu 2026 r. uznał, że należy wymierzyć sprawcy karę dożywotniego pozbawienia wolności.

    W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era