
0:00
Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję sądu I instancji w sprawie rozwiązania antyaborcyjnej manifestacji Fundacji Życie i Rodzina pod szpitalem na Zaspie. Aleksandra Łoboda: „Konsekwencje powinny być wyciągane każdorazowo. Nawet jeśli fundacja Godek twierdzi, że jej to nie powstrzyma”
Oliwia Gęsiarz
20 lipca 2026 roku, po ponad czterech miesiącach od decyzji sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny w Gdańsku potwierdził, że podjęta przez działających z ramienia Prezydent Gdańska urzędników decyzja o rozwiązaniu styczniowego zgromadzenia pod szpitalem na Zaspie była słuszna.
Przypomnijmy: 18 stycznia 2026 roku przy prowadzonej przez spółkę COPERNICUS placówce św. Wojciecha odbywała się kolejna głośna, uciążliwa dla postronnych osób i stwarzająca zagrożenie dla pacjentek, antyaborcyjna manifestacja. Zorganizowała ją Fundacja Życie i Rodzina, której działacze sprzeciwiają się przeprowadzaniu przez szpital legalnych, zgodnych z obowiązującym prawem aborcji. Demonstracja została rozwiązana przed czasem przez urzędników, co wzbudziło sprzeciw antyaborcjonistów. Organizatorzy wydarzenia zaskarżyli decyzję włodarzy miasta.
Pod koniec lutego Sąd Okręgowy orzekł, że przedstawiciele Gdańska mieli rację. Decyzja o rozwiązaniu zgromadzenia była słuszna — również ze względu na konstytucyjną ochronę zdrowia, które w warunkach szpitalnych wymaga szczególnej ochrony. Po tym wyroku zwolennicy Kai Godek wnieśli apelację. Tę oddalono 20 lipca. Sąd drugiej instancji ponownie nie dopatrzył się błędów w postępowaniu urzędników Aleksandry Dulkiewicz.