RAK
    Morze oddało ciało po miesiącach. To Polak, który wypadł z promu

    Morze oddało ciało po miesiącach. To Polak, który wypadł z promu

    3082 odsłon
    Morze oddało ciało po miesiącach. To Polak, który wypadł z promu

    Ciało znalezione na plaży w Stubbenfelde na niemieckiej części wyspy Uznam należy do 94-letniego Polaka, który pod koniec 2025 r. wypadł z promu pasażerskiego Skania. Jak podaje TVN24, identyfikację potwierdziła po dwóch miesiącach od tragicznego odkrycia miejscowa policja.

    Najważniejsze informacje:

    Zwłoki zauważyli spacerowicze 8 maja na plaży w Stubbenfelde w środkowej części wyspy Uznam.

    Policja w Anklam przekazała, że to 94-letni Polak uznawany za zaginionego od 28 grudnia 2025 r.

    Mężczyzna wypadł z promu Skania w pobliżu niemieckiego portu Sassnitz, gdy statek płynął ze szwedzkiego Ystad do Świnoujścia.

    Poszukiwania prowadziły służby z Polski, Danii, Szwecji i Niemiec; akcję rozpoczęto po godz. 16.00 i przerwano o 18.21.

    "Jak zwykłego Polaczka". Jest oburzony, jak potraktowali "Lewego"

    Osoby spacerujące po plaży w Stubbenfelde w środkowej części wyspy Uznam 8 maja zgłosiły policji oraz straży pożarnej znalezienie ludzkich zwłok. Jak informuje TVN24, po dwóch miesiącach służby przekazały, że ciało należy do 94-letniego Polaka.

    Informację o ustaleniach policji podał w poniedziałek jako pierwszy dziennik "Ostsee-Zeitung". Według policji w Anklam mężczyzna figurował jako zaginiony od 28 grudnia 2025 r. Wtedy to wypadł z promu pasażerskiego Skania w pobliżu niemieckiego portu Sassnitz, ok. 30 km od wyspy Rugia.

    Co wiadomo o wypadnięciu z promu Skania?

    Prom Unity Line płynął ze szwedzkiego Ystad do Świnoujścia. W akcji poszukiwawczej brały udział służby z Polski, Danii, Szwecji i Niemiec.

    • Akcja była koordynowana przez stronę niemiecką. My wysłaliśmy z Darłowa śmigłowiec. Nie doleciał jednak na miejsce, bo otrzymaliśmy informację, że akcja poszukiwawcza już się zakończyła - relacjonował w rozmowie z portalem tvn24.pl Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni.

    Dodał, że tego dnia na morzu panowały niekorzystne warunki do żeglugi. - Pogoda była posztormowa - zaznaczył.

    Jak wyglądała akcja poszukiwawcza i co podawał armator Unity Line?

    O trudnych warunkach informował również armator Unity Line. Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się po godzinie 16.00 i została wstrzymana o godzinie 18.21 - informował przedstawiciel armatora w rozmowie z reporterem TVN24.

    Armator jeszcze w grudniu 2025 r. podawał, że o zdarzeniu powiadomił świadek. Według tej relacji osoba ta zaalarmowała służby, że jeden z pasażerów znalazł się w wodzie. "Był to pasażer narodowości polskiej" - podano w komunikacie.

    Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era