
W skrócie
Według doniesień medialnych dwa magazyny ropy w Twerze i Michajłowsku zostały objęte pożarem po atakach dronów.
Magazyny miały ulec zniszczeniu w wyniku uderzeń dronów. Lokalne władze potwierdziły pożary, choć nie ujawniono szczegółów zdarzenia.
W nocnych atakach drony uderzały także w tankowce w Zatoce Taganroskiej. W całej Rosji pogłębia się kryzys paliwowy związany z niszczeniem infrastruktury.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Drony nadleciały nad rosyjskie terytorium w nocy ze środy na czwartek . Według kanału ASTRA, zajmującego się relacjonowaniem wojny Ukrainy z Rosją , jednostki trafiły magazyny ropy w obwodzie twerskim oraz w Kraju Stawropolskim . Zdjęcia satelitarne wskazują, że obiekty były chronione systemami przeciwdronowymi.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające płonącą infrastrukturę paliwową. Portal Kyiv Independent podaje, że zakłady należą do Lukoilu.
Rosja. Płoną kolejne magazyny ropy, kryzys paliwowy postępuje
Pierwsze informacje o pożarze dotyczyły magazynów w Michajłowsku . Tam - jak twierdzą świadkowie - doszło do co najmniej kilku eksplozji. "W wyniku uderzenia dronów nad zakładem unosił się słup dymu". Gubernator Władimir Władimirow potwierdził pożar, nie podając szczegółów.
Zakład ten odpowiada za przechowywanie, przeładunek i sprzedaż produktów naftowych poprzez zarówno dystrybucję zewnętrzną, jak i zaopatrzenie stacji benzynowych Lukoilu na południu oraz w centrum Rosji.
Później natomiast doniesiono o ataku dronów na Twer , gdzie również w ogniu stanąć miały magazyny ropy. Tam z kolei składowane są lekkie produkty naftowe, takie jak benzyna i olej napędowy, zasilające sieć 52 stacji paliw.