RAK
    Upały testują europejską energetykę

    Upały testują europejską energetykę

    2944 odsłon
    Upały testują europejską energetykę

    Energetyka pod presją wysokich temperatur Im wyższa temperatura, tym wyższe zapotrzebowanie i ceny Europejski system elektroenergetyczny znalazł się pod ogromną presją przez falą upałów niespotykaną dotąd w czerwcu. Elektrownie zmuszone zostały do ograniczenia produkcji, a hurtowe ceny energii gwałtownie wzrosły - pisze "Financial Times". Dziennik wskazuje, że rekordowe temperatury to również wzrost zapotrzebowanie na energię na potrzeby klimatyzacji przy jednoczesnym testowaniu odporności sieci oraz elektrowni na upały. Do lokalnych awarii sieci doszło m.in. we Francji, gdzie ponadto wysoka temperatura wody w rzekach spowodowała ograniczenie produkcji w elektrowniach jądrowych. RTE, francuski operator sieci, ocenia, że każdy stopień Celsjusza więcej na termometrach zwiększa popyt na moc do zasilania klimatyzacji o 1 GW. Z powodu problemów z chłodzeniem z mniejszą mocą pracowały również elektrownie gazowe w Wielkiej Brytanii. Operator brytyjskiej sieci importował energię po blisko 1,4 tys. funtów/MWh, aby zaspokoić zapotrzebowanie. Wysokie temperatury obniżają również wydajność paneli fotowoltaicznych oraz oznaczają słabszą wietrzność, a zatem i produkcję energetyki wiatrowej. Rekordy stają się normą Jeśli klimat się ociepla, to każda kolejna fala upałów zaczyna się od wyższego pułapu. Warunki, które kiedyś wydawały się niezwykłe, stają się jedynie godne odnotowania, a sytuacje określane kiedyś jako wyjątkowe, stają się coraz bardziej powtarzalne - podkreśla Montel. Portal zwraca uwagę, że w tym kontekście dla europejskiej energetyki ważnym czynnikiem jest to, w jakiej kondycji hydrologicznej Europa wkracza w letnie miesiące. Hydroenergetyka stanowi bowiem rolę bezpiecznika w wielu regionach, więc od ilości opadów zimą i wiosną może wiele zależeć. W tym roku sytuacja wygląda w miarę przyzwoicie w Hiszpanii, gdzie poziom wody w zbiornikach jest wyjątkowo wysoki po mokrej zimie i wiośnie. W krajach skandynawskich sytuacja jest zróżnicowana. Północne regiony Norwegii i Szwecji pozostają dobrze "nawodnione", ale im dalej na południe, tym sytuacja jest gorsza, więc suche lat może być problematyczne. Z kolei w krajach alpejskich duży wpływ na hydroenergetykę ma nie tylko ilość śniegu, która spadła zimą. Długie fale upałów przyspieszają topnienie śniegu, co może skutkować mniejszą ilością wody w kolejnych miesiącach. Ponadto od ilości wody w rzekach oraz ich temperatur zależy też chłodzenie elektrowni konwencjonalnych w wielu krajach Europy.

    • Niewygodna rzeczywistość dla energetyki polega na tym, że pogoda nie jest już jedynie krótkoterminową zmienną prognostyczną. Staje się strukturalnym elementem projektowania rynku, kosztów wytwarzania i bezpieczeństwa dostaw energii. Każda fala upałów ma nieco większe znaczenie niż poprzednia - stwierdza Montel. Klimatyzacja powinna trafić pod europejskie strzechy Amerykanie i Europejczycy różnią się w bardzo wielu kwestiach i jedną z nich jest to, jak powszechne jest wykorzystanie klimatyzacji po obu stronach Atlantyku - zauważa "The Economist". Tygodnik ocenia, że ten podział na bardziej przyzwyczajonych do klimatyzacji Amerykanów i rzadziej z niej korzystających Europejczyków ma swoje korzenie zarówno w klimacie, jak i kulturze. Dotyczy to zwłaszcza południowej Europy, mającej wielowiekowe doświadczenia w radzeniu sobie z upałami. Stąd białe ściany, zacienione dziedzińce, zamykane w ciągu dnia okiennice, a także zwyczajowa popołudniowa sjesta. Natomiast im dalej na północ, tym mniejszym problemem dotychczas były wysokie temperatury - zwłaszcza w krajach skandynawskich, gdzie zakup klimatyzacji na nieliczne upalne dni wydawał się być zbędnym wydatkiem. Z kolei w ostatnich latach dla wielu Europejczyków wykorzystywanie klimatyzacji mogło budzić zastrzeżenia związane z energochłonnością tych urządzeń i wynikającą z tego emisją CO2. "The Economist" podkreśla, że ten ostatni powód traci na znaczeniu, gdyż w wielu miejscach Europy - również tych najsilniej doświadczających upałów - systemy elektroenergetyczne są już mocno zdekarbonizowane i w dużej mierze oparte na OZE czy energetyce jądrowej - jak choćby w Portugalii, Hiszpanii czy Francji. Podobnie Włochy czy Wielka Brytania - mimo dużego wykorzystania gazu energetyce - prezentują się z emisyjnością swoich miksów energetycznych znacznie lepiej niż duża część amerykańskich stanów. Nawet wciąż mocno zależna od węgla Polska mocno rozwinęła OZE w ostatnich latach. Natomiast kraje skandynawskie nie muszą mieć takich dylematów, gdyż ich energetyka jest najczystsza w Europie. "The Economist" przyznaje, że wielu mieszkańców Europy może też mieć znacznie większe obawy związane z kosztami wykorzystania klimatyzacji w porównaniu ze statystycznie bogatszymi Amerykanami, którzy do tego mają nawet połowę tańszą energię. Niemniej tygodnik zaznacza, że europejskie domy i mieszkania są mniejsze niż amerykańskie i zużywają średnio o jedną trzecią mniej energii elektrycznej. Do tego rozwój fotowoltaiki oznacza, że energia jest tańsza w gorące i słoneczne dni, co przy wykorzystaniu inteligentnych liczników i taryf dynamicznych pozwala niskim kosztem używać klimatyzacji.

    Czytaj cały artykuł u źródła — WysokieNapiecie.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era