Policjanci, którzy patrolowali we wtorek ulice Nowego Tomyśla (Wielkopolska), zwrócili uwagę na znaną im kobietę. 33-latka ma już na koncie m.in. kradzież elektrycznej hulajnogi.
Zatrzymali ją, gdy wyszła z butiku. - W spodniach ukryła skradzioną damską torebkę. Policjanci weszli do butiku i wręczyli ekspedientce towar z metką, informując ją, że właśnie padła ofiarą kradzieży. Zaskoczona kobieta nawet nie zdążyła zauważyć, że markowy asortyment zniknął z wieszaka - zrelacjonowała Barbara Sobieszek, rzeczniczka nowotomyskiej policji.
24-latka ukradła "Szermierzowi" szpadę. Nagranie z monitoringu
Kradnie, bo "to po prostu jest jej styl życia"
Zatrzymana 33-latka trafiła do komendy, gdzie usłyszała zarzuty za kilka kradzieży. Jak twierdzą policjanci, nie przejęła się tym.
33-latka usłyszała zarzuty za kilka kradzieży Źródło zdjęcia: KPP Nowy Tomyśl Kobieta była już w przeszłości kara za podobne przestępstwa. Grozi jej kara grzywny i ograniczenia wolności. Jak zaznacza Sobieszek, kolejne takie sytuacje będą już rozliczane w ramach zbiegu wykroczeń i przestępstw, a wtedy grozi już kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Straciła portfel z dużą kwotą i tego nie zgłosiła. Oddali jej zgubę, popłynęły łzy wzruszenia