Najważniejsze informacje:
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku potrwa dwa dni.
Prezydent Wołodymyr Zełenski ostatecznie nie pojawi się na wydarzeniu, choć był jego współorganizatorem.
Ukrainę reprezentować będzie premier Julia Swyrydenko, postrzegana jako mniej znana postać w Europie.
Były ambasador Jan Piekło ocenił, że ta decyzja oznacza obniżenie rangi konferencji.
Wydarzenie ma znaczenie nie tylko dla relacji polsko-ukraińskich, ale także dla Unii Europejskiej.
W czwartek w Gdańsku rozpocznie się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy ( Ukraine Recovery Conference - URC 2026 ). Głównym tematem rozmów będzie międzynarodowa pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. W inauguracji weźmie udział premier Donald Tusk.
W ostatnich dniach dywagowano, czy w związku z napięciami na linii Polska-Ukraina Wołodymyr Zełenski przyjedzie na konferencję do Gdańska. Jeszcze we wtorek pojawiały się informacje, że Zełenski cały czas rozważa taki scenariusz . Ostatecznie zapadła decyzja, że na czele ukraińskiej delegacji stanie premier Julia Swyrydenko
Jan Piekło, były ambasador RP w Ukrainie, nie pozostawił suchej nitki na Ukrainie i samym Zełenskim.
Krytyka pod adresem prezydenta Ukrainy
Piekło został także zapytany o to, czy konferencja w Gdańsku będzie szansą na polepszenie będących w opłakanym stanie stosunków na linii Warszawa-Kijów. - Myślę, że sytuacja jest bardziej skomplikowana , bo to nie jest kwestia tylko stosunków polsko-ukraińskich, ale to jest również kwestia Unii Europejskiej i Ursuli von der Leyen, która ma być tam gościem - dodał.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości