Dmitrij Pieskow zabrał głos w sprawie rzekomych planów ataku na terytorium Polski. Rzecznik Kremla, w rozmowie cytowanej przez państwową agencję TASS, ocenił doniesienia zachodnich mediów jako zwykłe "opowieści grozy".
Przedstawiciel Kremla po raz kolejny posłużył się propagandową ironią, odnosząc się do narastających obaw zachodnich sojuszników. Dmitrij Pieskow nazwał "opowieściami grozy" liczne doniesienia, według których wojska Federacji Rosyjskiej rzekomo planują prowokacje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Swoimi przemyśleniami rzecznik prasowy Władimira Putina podzielił się w trakcie wymiany zdań z Pawłem Zarubinem, dziennikarzem powiązanym z rosyjską stacją telewizyjną. Jak poinformowała oficjalna państwowa agencja informacyjna TASS, Pieskow otwarcie bagatelizował obawy państw zachodnich o zbrojne prowokacje.
Co robią kobiety talibów? Pokazali nagranie z Afganistanu
Polskie władze traktują zagrożenie poważnie
Słowa rzecznika Putina to odpowiedź na zachodnie publikacje ostrzegające, że Rosja może dążyć do wywołania kryzysu w państwach UE, aby wymusić ograniczenie wsparcia dla Ukrainy. Warto zauważyć, że doniesienia prasy na temat możliwych aktów sabotażu i prowokacji powielają oficjalną wiedzę polskiej dyplomacji.
Polska z wielką powagą traktuje docierające ostrzeżenia amerykańskich dowódców, którzy przewidują możliwość prowokacji o ogromnej skali w przeciągu zaledwie kilkunastu miesięcy. Stanowcze stanowisko rządu i resortu obrony na ten temat zarysował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Odpowiedzią na te obawy ma być projekt modernizacyjny i zbrojeniowy pod kryptonimem "SAFE".
Te informacje traktujemy bardzo poważnie, stąd decyzje naszego rządu dotyczące największego w historii programu zbrojeniowego w najkrótszym czasie, jakim jest program SAFE - przekazał minister obrony. Zauważył również, że "wojna hybrydowa, w tym kognitywna, skierowana przeciwko Polsce i państwom Zachodu, jest stale w aktywności Federacji Rosyjskiej i jej sojuszników".
Nasz przekaz do Władimira Putina jest następujący: "Wiemy, co planujesz, nie rób tego" - dodał z kolei szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski, przypominając, że przed ukraińską inwazją Rosja posługiwała się tzw. incydentami pod fałszywą flagą.
Wysokie ryzyko podkreślają sami Amerykanie. Z doniesień "The Telegraph" wynika, że Waszyngton z pełną powagą ostrzegł Polskę przed groźbą użycia przez wroga dronów bądź rakiet celujących w kluczową infrastrukturę państwową.
Te obawy przed kamerami podsumował jednoznacznie Donald Tusk podczas specjalnie zwołanej w piątek konferencji. Szef rządu przyznał, że wcześniej krytykowano go za podobne przestrogi, czując po doniesieniach służb "gorzką satysfakcję".
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości