Wypowiedź Marco Rubio pokazuje malejące szanse na porozumienie z Iranem. Do tego trzy tankowce z saudyjską ropą naftową dla Azji zawracają i kierują się w stronę Kanału Sueskiego, a ukraińskie ataki dronowe zablokowały przeładunki na Morzu Czarnym. Ceny ropy wystrzeliły w górę do poziomów niewidzianych od początku czerwca. W lipcu rosną już o prawie 30 proc.
Na zdj. tankowce, masowce i statki zakotwiczone wokół portu Qaboos w Maskacie w Omanie | Foto: Elke Scholiers/Getty Images / Getty Images [materiał aktualizowany, pierwsza wersja o 9.30]
Podczas środowego spotkania ministrów spraw zagranicznych ASEAN na Filipinach sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Waszyngton nadal będzie angażował się w działania dyplomatyczne, oskarżył jednak Teheran o naruszenie porozumienia obu stron w sprawie Cieśniny Ormuz.
— Problem, który obecnie mamy, polega na tym, że oni nie traktują rozmów poważnie. Jeśli oni potraktują je poważnie, my również. Jeśli nie, zrobimy wszystko, co konieczne, aby chronić nasze interesy, a także interesy naszych sojuszników — powiedział Marco Rubio.
Nasiliły się na rynku obawy o dalsze zakłócenia w dostawach po tym, jak siły amerykańskie 11. noc z rzędu zaatakowały irańskie cele wojskowe.