
0:00
Nowym uchodźcom urzędy odmawiają nadania PESEL-u UKR. Osoby, które mieszkają w Polsce w ciągu ostatnich lat, tracą go po wyjeździe na krótki czas do Ukrainy. Po powrocie często dowiadują się o tym przypadkiem. Wszystko przez błędnie wpisany cel wjazdu podczas przekroczenia granicy.
Krystyna Garbicz
Mimo to, że uchodźcy z Ukrainy przybywający do Polski nadal mogą starać się o objęcie ochroną tymczasową, od kilku tygodni Fundacja Ukraiński Dom, która działa na rzecz uchodźców i migrantów z Ukrainy, odnotowuje odmowy nadania numeru PESEL UKR osobom ubiegającym się o ten status po raz pierwszy.
– W urzędach uchodźcy słyszą, że weryfikacja w systemie dała wynik negatywny. To oznacza, że Straż Graniczna nie odnotowała wjazdu w celu uzyskania tymczasowej ochrony, tylko jako zwykły wjazd, np. w celach turystycznych – wyjaśnia Bohdan Kontsur, konsultant w Centrum wsparcia Ukraińskiego Domu w Warszawie. Właśnie odnotowanie w rejestrze ewakuowanych jest – wedle urzędów — niezbędne dla uzyskania PESEL-u UKR.
Według Bohdana Kontsura funkcjonariusze SG nie zawsze pytają o cel wjazdu.
– Nie można zakładać, że osoba wjeżdża w celach turystycznych – mówi ekspert. Ale zdarzało się, że ludzie na granicy jasno deklarowali, że jadą do Polski w celu otrzymania ochrony tymczasowej. Mimo to ich wjazd nie był odnotowany jako ewakuacyjny. Kiedy potem przychodzili do urzędu, urzędnicy nie mogli nadać im PESEL UKR – mówi ekspert. Dodaje, że urzędnicy radzą uchodźcom zwracać się do SG o zmianę tego wpisu w systemie (choć też mają obowiązek zwrócić się do SG, jeśli wjazd nie został odnotowany).
– Wcześniej było tak, że jeśli osoba wjechała np. nie pokazując dokumentu ochrony czasowej w aplikacji mObywatel (wcześniej „Diia.pl”), to SG zmieniała w systemie cel wjazdu na właściwy i status UKR był przywracany. Teraz SG pisze, że nie może zmienić tego wpisu, tłumacząc, że skoro funkcjonariusze tego nie zaznaczyli, to znaczy, że podczas kontroli osoba nie wspomniała, że wjeżdża w celu uzyskania tymczasowej ochrony – kontynuuje Kontsur.
SG ma 30 dni na odpowiedź. Tyle samo czasu ma człowiek, żeby złożyć wniosek o nadanie PESEL-u UKR.
– Widzimy problem. SG może w ciągu miesiąca nadawać odpowiedź, która nawet nie zawsze będzie pozytywna, po czym dana osoba zgłosi się po uzyskanie statusu UKR i usłyszy, że już minęło 30 dni od jej wjazdu, więc nie może zostać objęta ochroną tymczasową – mówi Kontsur. Dodaje, że najgorsze w tej sytuacji jest to, że kiedy uchodźcy próbują uzyskać wyjaśnienia lub pisemne potwierdzenie, że się zgłaszali po nadanie PESEL-u UKR w określonym ustawą terminie, to niemal zawsze spotykają się z odmową. A bez tego po upływie 30 dni trudniej będzie udowodnić, że osoba zgłasza się do urzędu.