Kimi Antonelli wyraźnie pokonał rywali w kwalifikacjach przed GP Belgii 2026, które w finałowym segmencie dostarczyły sporych emocji. Tempo kierowców było lepsze od prognoz, a sytuacja w czołówce mocno się zmieniała. Zapraszam na analizę kwalifikacji przed GP Belgii 2026. Kwalifikacje na Spa-Francorchamps odbywały się w idealnych warunkach pogodowych. Nawierzchnia nagrzała się do 35-37 stopni Celsjusza. Mieliśmy lekkie opóźnienie początku Q3 z powodu awarii Hulkenberga na okrążeniu zjazdowym oraz czerwoną flagę w połowie Q3 z powodu konieczności posprzątania żwiru, ale te sytuacje nie wpłynęły na wyniki. Wyniki kwalifikacji do GP Belgii 2026
Poz. Kierowca Zespół Q1 Q2 Q3
Kimi Antonelli Mercedes 1:46.304 1:45.142 1:44.361
Max Verstappen Red Bull 1:45.930 1:45.589 1:44.678
Lando Norris McLaren 1:45.865 1:45.454 1:44.801
George Russell Mercedes 1:46.185 1:45.689 1:44.869
Charles Leclerc Ferrari 1:46.278 1:45.397 1:44.893
Lewis Hamilton Ferrari 1:46.124 1:45.543 1:44.895
Oscar Piastri McLaren 1:46.433 1:45.671 1:45.016
Arvid Lindblad Racing Bulls 1:46.191 1:45.629 1:45.143
Gabriel Bortoleto Audi 1:46.609 1:46.082 1:45.628
Isack Hadjar Red Bull 1:46.062 1:45.823 Bez czasu
Liam Lawson Racing Bulls 1:46.501 1:46.120
Pierre Gasly Alpine 1:46.679 1:46.331
Franco Colapinto Alpine 1:46.795 1:46.392
Nico Hulkenberg Audi 1:46.893 1:46.671
Carlos Sainz Williams 1:47.080 1:46.777
Oliver Bearman Haas 1:47.113 1:46.779
Alexander Albon Williams 1:47.120
Esteban Ocon Haas 1:47.801
Valtteri Bottas Cadillac 1:47.823
Sergio Perez Cadillac 1:47.971
Fernando Alonso Aston Martin 1:50.002
Lance Stroll Aston Martin 1:50.177
Walka o Pole Position i prognoza na wyścig dla czołówki W kwalifikacjach wydarzyły się dwie ważne rzeczy. Tempo kierowców było znacznie lepsze od prognoz. Tor Spa-Francorchamps z powodu długości nitki oraz układu jawił się jako najgorszy obiekt dla nowych bolidów/silników, ale Antonelli pojechał „tylko” 3,8 sekundy wolniej niż rok temu, gdy został ustanowiony rekord tego obiektu. Czas Antonellego był tylko o 0,7 sekundy gorszy niż najlepszy wynik na początku poprzednich regulacji w 2022 roku. Druga ważna sprawa to różne podejście do strategii przejeżdżania okrążenia, wykorzystywania energii elektrycznej itp. Różnice między zespołami w tej kwestii pozostały, ale są mniejsze niż w treningach. Na przykład kierowcy Red Bulla mieli około 0,3 sekundy straty do Mercedesa w pierwszym sektorze, gdzie poza jednym zakrętem jedzie się cały czas z pełnym gazem, ale za to Verstappen był najszybszy z całej stawki w drugim sektorze, gdzie są same zakręty (wykorzystał tam więcej mocy niż rywale). To będzie bardzo istotne w kontekście wyścigu i pojedynków. Kimi Antonelli po treningach był murowanym faworytem do wygrania kwalifikacji i spełnił się w tej roli. Pojechał znakomite okrążenie pod koniec Q3, które zapewniło mu wygraną ze sporą przewagą. Antonelli cały czas świetnie sobie radził w pierwszym i trzecim sektorze, a na finałowym kółku w jakiś sposób dorównał rywalom również w drugim, co dało mu zasłużone zwycięstwo. Drugą pozycję dzięki zespołowej taktyce wywalczył Max Verstappen. Isack Hadjar z powodu przekroczenia limitu komponentów jednostki napędowej do niedzielnego wyścigu ruszy z ostatniego pola bez względu na wynik kwalifikacji, więc w Q3 w trzecim sektorze podciągał Verstappena. Według moich szacunków Holender zyskał na tym nieco ponad 0,2 sekundy, więc bez pomocy zespołowego partnera walczyłby z kierowcami Ferrari o pozycje 5-6. Holender ruszy z drugiego pola i ma szansę zamieszać w wyścigu, jak nie popsuje startu (to mu się w tym roku często niestety zdarza). Na początku Q3 prowadził Lando Norris dzięki świetnemu okrążeniu, ale na swoim finałowym kółku się już nie poprawił z powodu wyjazdu na żwir (mimo poprawy w pierwszym sektorze). Norris ma karę przesunięcia o 10 pozycji z powodu przekroczenia limitu komponentów jednostki napędowej, więc jego pozycja nie była tak istotna, bo 12 lub 13 pole startowe to nie jest wielka różnica. George Russell był czwarty ze stratą 0,5 sekundy do Antonellego. Jest to bardzo duża strata i spora porażka, ale tam dzieją się dziwne rzeczy, które go częściowo usprawiedliwiają. Russell na swoim najlepszym kółku pod koniec Q3 stracił 0,2 sekundy w trzecim sektorze w porównaniu do swojego poprzedniego przejazdu. Z jakiegoś powodu regularnie traci na prostych w stosunku do Antonellego. Musi być jakiś problem z bolidem / silnikiem lub ustawieniami, bo to trwa od pewnego czasu. Nie mówię tutaj, że Mercedes daje mu gorszy bolid, spodziewam się, że coś w ustawieniach lub w stylu jazdy powoduje, że w ten sposób traci. Warto dodać, że Antonelli w ten weekend dostał nowy silnik, więc ma świeższy niż Russell. Przewaga Antonellego jest natomiast dużo większa niż różnice na prostych między nimi, pojechał lepiej. Russell w wyścigu będzie w grze o dobre miejsce, bo trzecie pole startowe na Spa może być nawet lepsze niż Pole Position na początku. Kierowcy Ferrari stracili po ponad pół sekundy do lidera i zajęli miejsca 5 i 6. Leclerc powinien być wyżej, miał szansę nawet na trzecią pozycję, bo lekko odpuścił gaz pod koniec okrążenia, gdy w ostatnim zakręcie zobaczył porządkowego z żółta flagą. Kilka sekund po nim jechał Hamilton i porządkowy flagę schował. Podobno chodziło o sytuację w alei serwisowej, która nie miała żadnego wpływu na to co dzieje się na torze. Leclerc miał tutaj sporo pecha. W niedzielnym wyścigu będzie bardzo nerwowo w czołówce na pierwszym okrążeniu. Jeśli ktoś popsuje start, to poniesie bardzo duże straty. To jest szansa dla kierowców Ferrari aby zyskać i potem móc lepiej rozgrywać ten wyścig. Antonelli jest faworytem, ale nie może popsuć startu, gdyby do tego doszło do ryzykuje utknięcie za kimś lub wypchanie z toru na początku rywalizacji. Strategicznie ma to być wyścig na jedne pit stop. Przeglądowe omówienie pozostałych wybranych zawodników i zespołów Rywalizacja o awans do Q3 była ciekawa, Gabriel Bortoleto minimalnie pokonał Liama Lawsona. Racing Bulls tym razem miało tylko jednego kierowcę w Q3, ale Lindblad spisał się bardzo dobrze zajmując ósme miejsce. Bortoleto był dziewiąty, więc ta dwójka jest bardzo zadowolona. W Q3 czasu nie wykręcił Isack Hadjar, który tylko pomagał Verstappenowi. Zapomniałbym o Oscarze Piastrim, który był trochę niewidoczny, ale ostatecznie zajął siódme miejsce. Lawson oraz kierowcy Alpine będą w niedzielę w walce o punkty, ich potencjał jest zbliżony. Bardzo dobrze pojechali kierowcy Cadillaca, który w Q1 mieli tylko dwie sekundy straty do najszybszego kierowcy. Ta ekipa stopniowo się rozwija i mi się to podoba. Aston Martin tradycyjnie na dnie całej stawki, ale tak może być ostatni raz, bo na Węgrzech mają być oczekiwane wielkie zmiany w bolidzie. Razem z nimi w Q1 odpadli kierowcy, którzy w tym roku najczęściej przegrywają zespołowe pojedynki a więc Albon i Ocon. W przypadku Albona decydowały ułamki sekundy, a Ocon był dzisiaj bardzo słaby. Zapowiedź wyścigu o GP Belgii 2026 Tor Spa-Francorchamps to najdłuższy obiekt w całym kalendarzu. Zróżnicowany układ, wymagające zakręty, dobre miejsca do wyprzedzania, bardzo duże różnice poziomów i zmienne warunki pogodowe sprawiają, że Circuit de Spa-Francorchamps jest obiektem który bardzo często kierowcy uznają za swój ulubiony. Sektory numer jeden i trzy – tam liczy się najbardziej moc silnika i niski opór aerodynamiczny. Oba te odcinki przejeżdża się z gazem w podłodze, a poza tym jest w nich po jednym mocnym hamowaniu. Sektor drugi jest najdłuższy i bardzo kręty, więc tam liczy się docisk aerodynamiczny, bo przeważają w nim szybkie zakręty. Od 2026 roku z powodu powszechności wykorzystania aktywnej aerodynamiki nie ma problemów z ustawianiem bolidów, zespoły korzystają z klasycznych skrzydeł, tylko lekko ścinając docisk. Pełną charakterystykę toru Spa-Francorchamps wraz z blogowym schematem można sprawdzić tutaj . Obiekt Spa-Francorchamps ma specyficzny układ na starcie. Do pierwszego zakrętu jest tylko 265 metrów, co jest jedną z najkrótszych odległości w kalendarzu. Jednak wyprofilowanie tego zakrętu sprawia, że można w nim zyskać pozycje, a dodatkowo istnieje duże ryzyko kolizji. W ostatnich latach kilkukrotnie były w tym miejscu kraksy, a często z udziałem kilku bolidów. Po tym zakręcie następuje bardzo długi odcinek z gazem w podłodze zakończony prostą Kemmel, gdzie łatwo wykorzystać cień aerodynamiczny i skutecznie zaatakować rywala. Dlatego nie wystarczy dobrze wystartować i pokonać pierwszy zakręt. Trzeba również odpowiednio przejechać kolejny odcinek toru, aby utrzymać swoją pozycję lub awansować wyżej. Prowadzenie po pierwszym zakręcie wcale nie musi być korzystne, bo rywal z tyłu wykorzysta cień aerodynamiczny na kolejnej prostej. Pierwsze okrążenie na pewno będzie bardzo ciekawe, podobnie jak okrążenie po ewentualnym restarcie. W ten weekend występują istotne różnice w podejściu do wykorzystania pełnego potencjału jednostek napędowych, chodzi o miejsca gdzie jest wykorzystywana energia elektryczna. Na wyścig limity będą wyższe niż w kwalifikacjach, podczas treningów było widać również w tym temacie różnice między zespołami. Spodziewam się, że docelowo się to bardziej wyrówna, ale pewne różnice pozostaną. Spa to bardzo długi tor, a limity odzyskania energii są takie same jak na krótkich torach. To wszystko powinno sprawić, że w Belgii będzie znacznie więcej wyprzedzania niż w poprzednich latach, gdy zdarzały się pociągi DRS. Pirelli do Belgii przywiozło środkowe mieszanki opon. W piątek degradacja była nieco wyższa od przewidywać, ale według Pirelli strategia jednego pit stopu bez zmian pozostaje zdecydowanie najlepszą opcją. Przypominam, że w 2025 roku dało się przejechać 3/4 dystansu na oponach pośrednich bez większego problemu, a w tym roku zużycie opon jest nieco mniejsze. Co ciekawe większość kierowców zostawiło sobie po dwa komplety twardych opon na niedzielny wyścig. Celem jest jeden pit stop, ale mają dodatkowe opony w razie neutralizacji, gdy trzeba będzie wykorzystać okazję i zmieniać opony drugi raz. Zastanawia mnie to postawienie na twarde opony, bo one na pewno będą zapewniać stabilne tempo, ale też nieco wolniejsze. Nie będę zaskoczony, jeśli kierowcy będą ruszać na miękkich oponach i szybko zmieniać na twarde (np. w razie SC na pierwszym okrążeniu) lub ktoś postawi na strategię miękkie – pośrednie. Według prognozy pogody cały weekend ma być słoneczny i bezdeszczowy, ale w piątek w trakcie kwalifikacji serii juniorskich pojawiły się niewielkie opady deszczu. Takie są uroki tego położonego w Ardenach toru, sytuacja pogodowa nigdy nie jest w 100% pewna. Niedziela ma być najchłodniejszym dniem weekendu, temperatura powietrza wyniesie 20 stopni Celsjusza. Trzy z pięciu ostatnich wyścigów były przerwane przez wyjazd samochodu bezpieczeństwa. W Belgii często dochodzi do większych kraks, co zawsze oznacza pełną neutralizację. Szczególnie na pierwszym okrążeniu jest ryzyko kolizji między zawodnikami. Spa to długi tor, więc neutralizacja ma bardzo duży wpływ na wyniki, gdyż w zależności od momentu jej ogłoszenia pewni kierowcy stracą więcej niż inni. Podsumowanie W ostatnich latach wyścigi w Belgii nie dostarczały wielu czysto sportowych emocji, często tworzyły się pociągi DRS lub faworyci wygrywali bez najmniejszego problemu. W tym roku spodziewam się znacznie więcej wyprzedzania i bezpośredniej walki. Liczę, że będą pewne różnice w strategiach i nie wszyscy pojadą tak samo. Mam przeczucie, że w czołówce dojdzie na starcie do jakiegoś spięcia / kraksy, bo układ toru toru oraz kolejność zawodników to zwiastują. Antonelli będzie pewniakiem do wygranej, a Russell powinien uzupełnić dublet dla Mercedesa. Walka o trzecie miejsce zapowiada się ciekawie, bo nie widzę tutaj pewniaka.
Znalazłeś/aś błąd lub literówkę w tym, albo w jakimś innym wpisie na blogu? Zaznacz to słowo lub krótki fragment tekstu. Jeżeli czytasz na telefonie, to dotknij zaznaczonego tekstu, a jeśli na komputerze, to wciśnij klawisze Ctrl + Enter. W oknie, które się pojawi kliknij wyślij. Prześlesz tym samym anonimowe zgłoszenie, a ja poprawię swój błąd. Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.