
Pavel Byrkin/Pool Sputnik Kremlin/PAP/Radek Pietruszka
To powinno wpłynąć bardzo dobrze na relacje Polski z Ukrainą, bo pokaże, jak dużo im pomogliśmy - tak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował decyzję szefa MON ws. ujawnienia informacji o przekazanym wsparciu Ukrainie.
Wiem, że opozycja żądała tego ze złośliwości, ale skoro żądają, to pokażemy te kilkadziesiąt donacji, które dokonał poprzedni rząd i przecież miał w tym wsparcie ówczesnej opozycji - zaznaczył. - Niestety, na taką mądrość nie stać dzisiejszej opozycji , gdy zmieniły się role, choć polityka nie powinna się zmienić, bo Putin nadal jest groźny i pokonanie Ukrainy nadal by było złe dla Polski - dodał szef MSZ.
Ostre słowa pod adresem Nawrockiego. Szef MSZ: Geopolityka gówniarstwa
Sikorski przypomniał kwestię nadania przez prezydenta Ukrainy jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA" oraz do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego .
Sikorski skomentował także wypowiedź szefa MON za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka. Polityk PiS w radiu RMF FM przekazał, że MON ws. odtajnienia pomocy dla Kijowa "wpadł w panikę i próbuje w ten sposób zrzucić z siebie odpowiedzialność".
Zagrożenie ze strony Rosji? Szef MSZ: Mogli odstąpić od zamiarów w świetle naszych ostrzeżeń
Szef MSZ został zapytany o zagrożenie dla Polski w kontekście informacji ws. możliwych prowokacji ze strony Rosji na terytorium naszego kraju. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że informacje o możliwym ataku Rosji na Polskę to "zachodnia propaganda i demonizowanie Rosji".
Sikorski dodał, że nie wiadomo, co się za tym kryje. - Oczywiście dopóki Ukraina dzielnie się broni, zadaje straty Rosji, Rosja nie jest w stanie przeprowadzić generalnej ofensywy na Zachód, także na Polskę. I to jest powód, dla którego pomagamy Ukrainie, natomiast jest zdolna do prowokacji - zaznaczył.
Wcześniej Sikorski odniósł się do możliwych planów prowokacji ze strony Moskwy. Polityk potwierdził, że Polska dysponuje wypowiedziami szefów służb specjalnych kilku krajów sojuszniczych . Podkreślił, że "Rosja prowadzi wojnę hybrydową, prowadzi wojnę kognitywną, próbuje nas skłócić pomiędzy sobą".
Władze w Waszyngtonie miały wcześniej kilkukrotnie przekazać Polsce informacje o możliwych prowokacjach Rosji - wynika z ustaleń Onetu, na które powołuje się w piątek brytyjski dziennik "The Telegraph" oraz inne światowe media (m.in. "The Moscow Times" i ukraiński serwis TSN).