RAK
    Sikorski o rosyjskich zamiarach wobec Polski: Mam nadzieję, że Putin nie naciśnie guzika

    Sikorski o rosyjskich zamiarach wobec Polski: Mam nadzieję, że Putin nie naciśnie guzika

    1649 odsłon
    Sikorski o rosyjskich zamiarach wobec Polski: Mam nadzieję, że Putin nie naciśnie guzika

    Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl W wywiadzie przeprowadzonym w przeddzień szczytu NATO Sikorski odniósł się do swoich wcześniejszych wypowiedzi ostrzegających o możliwych prowokacjach Rosji wobec Polski. Szef MSZ ocenił, że Rosja nie ma sił, by zaatakować NATO frontalnie, a gdyby miała taki zamiar, byłoby to widoczne po ruchach jej wojsk. Dodał jednak, że możliwa jest np. "operacja pod fałszywą flagą".

    Sikorski ostrzega przed rosyjskimi prowokacjami

    • To, do czego są zdolni, to jakiegoś rodzaju prowokacja z użyciem fałszywej flagi i dronów - być może ukraińskich dronów - i następnie udawanie, że odpowiadają na nasz fałszywy, nieistniejący atak - mówił. - Oni grają w takie gry, musimy być na to przygotowani. Musimy im powiedzieć, i to właśnie robimy, że wiemy, że zmierzają one do niczego dobrego - dodał.

    Szef polskiej dyplomacji przypomniał ostrzeżenia amerykańskiego wywiadu z 2022 r. o tym, że Rosja szykuje prowokacje mające dać casus belli do inwazji na Ukrainę. - To powstrzymało Rosjan od faktycznego zrobienia tego (fabrykowania fałszywego pretekstu - PAP) - powiedział Sikorski. - Mam więc nadzieję, że te ostrzeżenia oznaczają, że Putin nie naciśnie guzika prowokacji - dodał.

    USA zapewni bezpieczeństwo Polsce?

    Szef polskiej dyplomacji zapewnił jednocześnie, że Warszawa nadal ufa amerykańskim gwarancjom bezpieczeństwa i domaga się drugiej (po bazie w Redzikowie) stałej bazy USA na terytorium Polski, mimo że - jak dodał - dalsze redukcje amerykańskich wojsk w Europie "wyraźnie nadchodzą".

    Zapytany, czy demonstracja jedności NATO jest w Ankarze możliwa w sytuacji, gdy prezydent USA publicznie atakuje przywódców sojuszniczych państw, Sikorski odpowiedział, że "można się kłócić o poziomy wydatków i wciąż być dobrymi sojusznikami". Przekonywał, że Sojusz "jest silniejszy od czasu, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę", wskazując na wejście Finlandii i Szwecji oraz na skokowy wzrost europejskich wydatków obronnych, częściowo pod presją prezydenta Trumpa.

    Prowadzący rozmowę dziennikarz wprost zapytał, czy Polska nie podziela wyrażanych w Europie wątpliwości co do wiarygodności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa.

    • Tak, mamy zaufanie - odparł Sikorski. - Mamy amerykańskie wojska na naszej ziemi i prosimy o więcej, w tym o drugą stałą bazę. Mamy już bazę obrony przeciwrakietowej, która chroni głównie Amerykę, ale też Europę - dodał.

    Do argumentu, że część sojuszników skarży się na brak konkretnych korzyści w zamian za rosnące wydatki, Sikorski odpowiedział pytaniem: - Jeśli ktoś naprawdę tak myśli, że mniej ufa USA, to powinien więcej wydawać na obronność, nie sądzi pan?

    Odnosząc się do zapowiedzi szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o kolejnych redukcjach amerykańskiej obecności w Europie, Sikorski przyznał, że "redukcje wyraźnie nadchodzą", a Stany Zjednoczone "wymagają od nas w Europie większych zdolności konwencjonalnych" - same natomiast pretendują do roli "kawalerii zza wzgórza".

    Zaznaczył przy tym, że nawet przy przesunięciu wojsk USA w inne regiony, Europa nadal będzie korzystać z amerykańskiej obecności i wsparcia, m.in. logistycznego czy wywiadowczego.

    Źródło: PAP

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era