
W kwestii Wołynia wyjątkowo zgodni byli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i PiS. Zarówno Andrzej Halicki z Europejskiej Partii Ludowej, jak i Michał Dworczyk z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, którzy wypowiadali się w imieniu swoich frakcji, podkreślali, że członkostwo w UE wymaga poszanowania prawdy historycznej oraz odejścia od gloryfikowania sprawców zbrodni.
Halicki zaznaczył, że „nie można w ramach wspólnoty gloryfikować tych, którzy opierali swoją przeszłość, swoją aktywność na walce z mniejszościami, na również działaniach o charakterze ludobójczym” . Zwracając się do Ukrainy dodał: „Jeżeli chcecie być we wspólnocie, musicie szanować te wartości, które opisane są w artykule drugim” . Podkreślił również, że „nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy” , a „żadne euro nie może być wydane na te oddziały, które mają imię zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo” .
W podobnym tonie wypowiedział się Dworczyk. Ocenił, że „europejska integracja oznacza nie tylko dostosowanie prawa krajowego, lecz także wierność podstawowym wartościom, na których zbudowana jest Unia Europejska, w tym prawdzie historycznej, szacunku dla ofiar oraz odwadze w mierzeniu się z własną, nawet najcięższą przeszłością” . Skrytykował decyzję o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia bohaterów UPA i stwierdził, że „nie może być zgody na gloryfikację i nawiązywanie do organizacji oraz środowisk odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne” . Wezwał także Ukrainę do jednoznacznego potępienia ideologii UPA oraz umożliwienia pełnych ekshumacji i godnego pochówku wszystkich ofiar.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się eurodeputowany PiS Arkadiusz Mularczyk. Oświadczył, że „Polska nie dopuści do członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej z UPA i Banderą na czele” .
W Europie inna optyka
Wymiana zdań między Mularczykiem a przewodniczącą podkomisji Parlamentu Europejskiego ds. bezpieczeństwa i obrony, niemiecką eurodeputowaną z frakcji Renew Europe Marie-Agnes Strack-Zimmermann pokazała, jak odmienne jest spojrzenie na podnoszenie kwestii zbrodni wołyńskiej w PE.
Mularczyk odwołał się do historii własnej rodziny, której członkowie uciekli przed oddziałami UPA. Strack-Zimmermann nie kwestionowała tragedii ofiar, ale przypomniała, że właśnie z takich doświadczeń narodziła się idea integracji europejskiej . Jednocześnie zarzuciła Mularczykowi, że zamiast szukać porozumienia między Polską a Ukrainą, zaostrza spór historyczny. Jej zdaniem takie działania w obecnej sytuacji geopolitycznej służą interesom Rosji i Władimira Putina, ponieważ osłabiają jedność państw wspierających Ukrainę.
Do kompromisu między Warszawą a Kijowem apelowała także litewska eurodeputowana z EPL Rasa Juknevičienė. Przekonywała, że obie strony powinny podejść do sporu historycznego w sposób konstruktywny, chociaż ujęła to stosując kontrowersyjny symetryzm : „Armia Krajowa nigdy nie będzie bohaterem na Ukrainie, tak samo, jak UPA nigdy nie będzie bohaterem w Polsce” . Ostrzegła jednocześnie, że „ten ostry konflikt, który tu wybuchł, jest bardzo niebezpieczny i służy tylko Rosji” .
Ostrzeżenia ze strony polskich polityków
W podobnym tonie ostrzegali Krzysztof Śmiszek z Lewicy i Michał Kobosko z Polski 2050 (Odnowić Europę).
Śmiszek ostrzegał przed wykorzystywaniem Wołynia do bieżącej walki politycznej i przekonywał, że spór osłabia europejską jedność wobec Rosji. Z kolei Kobosko ocenił, że „odpowiedzialność za wzrost napięcia leży po obu stronach” – zarówno po stronie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jak i prezydenta Karola Nawrockiego. Podkreślał, że Polska i Ukraina mają wspólny interes, a „razem wygramy albo razem przegramy wszystko” .
W środę Parlament Europejski będzie głosował nad raportem o postępach Ukrainy na drodze do członkostwa w UE oraz nad poprawkami dotyczącymi zbrodni wołyńskiej, zgłoszonymi przez polskich eurodeputowanych z różnych frakcji. Największe szanse na przyjęcie ma wspólna poprawka Andrzeja Halickiego i sprawozdawcy raportu, niemieckiego eurodeputowanego Michaela Gahlera. Dotyczy ona kontrowersji wokół i uznaje ona decyzję prezydenta Zełeńskiego o nadaniu jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia bohaterów UPA za niezgodną z europejskimi wartościami. PiS zgłosił cztery poprawki, proponując m.in. zapis, że „Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) jest organizacją odwołującą się do ideologii nazistowskiej” .