Jowita Zielińska zaginęła w powiecie rypińskimŹródło wideo: Google MapsŹródło zdj. gł.: Fundacja Itaka Informację o makabrycznym znalezisku policja otrzymała w sobotę (18 lipca) po godzinie 19. - Przypadkowi spacerowicze, przechodząc przez las, zauważyli kości i powiadomili lokalną policję. Funkcjonariusze natychmiast pojechali na miejsce. Ustalono, że rzeczywiście są to szczątki ludzkie. Na miejsce wezwano prokuratora rejonowego z Rypina oraz policjantów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Szczątki zostały zabezpieczone do badań. W tej chwili prowadzone są czynności mające na celu ustalenie tożsamości osoby, do której należały szczątki, oraz okoliczności jej śmierci - powiedziała aspirant sztabowa Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie w rozmowie z tvn24.pl.
Wszystkie działania odbywają się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rypinie. Na obecnym etapie policja nie udziela szczegółowych informacji dotyczących charakteru znaleziska ani innych zabezpieczonych przedmiotów.
Zaginiona Jowita Zielińska Źródło zdjęcia: Fundacja Itaka Prokuratura: szczątki "z dużym prawdopodobieństwem należą do zaginionej kobiety"
Jak w rozmowie z portalem tvn24.pl przekazała Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku, znalezione w lesie w Lisinach szczątki "z dużym prawdopodobieństwem należą do zaginionej Jowity Z." - Były przykryte ziemią, znajdowały się trzysta metrów od miejsca zamieszkania [Jowity Z. - red.]. Dwaj mężczyźni zauważyli wystające z ziemi kości i natychmiast powiadomili o tym fakcie odpowiednie służby - powiedziała nam prokurator Kręcicka.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci i prokurator. Znalezione szczątki zostały zabezpieczone, została zaplanowana sekcja zwłok, która ma zostać przeprowadzona w Bydgoszczy.
Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów postępowania. - Na tym etapie musimy wykazać się ostrożnością i nie możemy przekazywać informacji, które mogłyby utrudnić śledztwo. Przyjmujemy różne wersje zdarzeń - dodała rzeczniczka.
Jowita Zielińska zaginęła w drodze z pracy do domu
Jowita Zielińska mieszkała w Lisinach w powiecie rypińskim. Po śmierci męża pozostała w domu jego rodziców. W sobotę, 6 lipca 2024 roku, około piątej rano pojechała rowerem do pracy w sklepie mięsnym w Rypinie. Tego dnia 30-latka dwukrotnie kontaktowała się telefonicznie ze swoją teściową. Pytała, czy powinna umyć pomnik swojego męża - zbliżały się bowiem jego urodziny oraz rocznica ich ślubu. Teściowa przekazała, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ nagrobek został już wcześniej wyczyszczony.
Po zakończeniu pracy Jowita Zielińska wyruszyła rowerem do domu. Ostatni raz widziano ją między godziną 13 a 14 we wsi Rojewo, niespełna kilometr od miejsca, w którym mieszkała. Z zapisów monitoringu wynika, że wjechała w pobliski las. Chwilę później ślad po niej zaginął. Jej telefon przestał być aktywny, a bliscy jeszcze tego samego dnia zgłosili zaginięcie.
Monika zaginęła 14 lat temu. Ekspert o "mocno zakorzenionej zmowie milczenia"
Poszukiwania rozpoczęły się natychmiast. W akcję zaangażowano policjantów, strażaków, przewodników z psami tropiącymi, operatorów dronów i setki mieszkańców okolicy. Przeszukiwano lasy, pola i zbiorniki wodne. Sprawdzano nagrania z monitoringu i dane telekomunikacyjne. Mimo zakrojonych na szeroką skalę działań nie udało się odnaleźć kobiety ani ustalić, co wydarzyło się podczas jej kilkunastominutowej drogi do domu.
Znalazł w Wiśle kilka ciał. Syna wciąż szuka
Życie w niewiedzy, która powoli zżera. "Pokaż to w prawdziwy sposób, ten ból, jakie to straszne"
Miesiąc po zaginięciu w lesie w sąsiedztwie wsi Wierzchowiska, około cztery kilometry od miejsca, w którym widziano Jowitę po raz ostatni, znaleziono jej rower. Okoliczności jego odnalezienia od początku budziły pytania - teren był wcześniej wielokrotnie przeczesywany przez służby i ochotników. Śledczy nie ujawnili, czy rower znajdował się tam od dnia zaginięcia, czy też mógł zostać przeniesiony później. Ten wątek do dziś pozostaje jednym z kluczowych elementów śledztwa.
Przez kolejne miesiące policja powtarzała, że analizowane są wszystkie możliwe scenariusze i żadna z hipotez nie została wykluczona. Funkcjonariusze wracali w teren, ponownie sprawdzali wytypowane miejsca i apelowali o kontakt do osób, które mogły przebywać w okolicy w dniu zaginięcia. Rodzina wyznaczyła też nagrodę za informacje mogące pomóc w odnalezieniu kobiety.
Policja i Fundacja ITAKA nadal szukają Jowity Zielińskiej
Każdy, kto może mieć jakiekolwiek informacje na temat zaginionej, proszony jest o kontakt z policją pod numerem alarmowym 112 lub z Fundacją ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Wszystkie informacje można przekazywać anonimowo.