Grupa 25 republikańskich kongresmenów wezwała Donalda Trumpa do działań przeciw regulacjom cyfrowym UE, w tym dochodzeń handlowych.
"Zwracamy się, aby wskazać wiele sposobów, na jakie UE nadal prowadzi działania, stosuje politykę i praktyki ograniczające konkurencję, wykorzystując je jako narzędzie ekonomicznego wyzysku i regulacyjnego przymusu wobec amerykańskich firm. Zachęcamy administrację do podjęcia zdecydowanych działań, zanim UE jeszcze bardziej utrwali ten antyamerykański system" - napisali kongresmeni.
Trump uderza w sąsiada. Wprowadza 50-procentowe cła
UE odpiera zarzuty
Komisja Europejska zaprzeczyła, aby dyskryminowała przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych. - Jeżeli chodzi o nasze przepisy, UE ma suwerenne prawo do regulowania działalności gospodarczej na swoim terytorium - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier.
Pod listem do Donalda Trumpa podpisało się 25 republikańskich parlamentarzystów. Siedmiu z nich należy do podkomisji Izby Reprezentantów do spraw handlu. Wśród sygnatariuszy znalazł się przewodniczący tego gremium Adrian Smith.
Specjalne ostrzeżenie. Wchodzą ważne zmiany
Krytyka przepisów DMA
Kongresmeni odnieśli się między innymi do prawdopodobnego objęcia usług chmurowych Amazona i Microsoftu przepisami DMA (Digital Markets Act). Ich zdaniem oznaczałoby to nałożenie na amerykańskie firmy "bezprecedensowych obciążeń regulacyjnych", których nie musieliby ponosić konkurenci z Europy i Chin .
Skrytykowali także spodziewaną w tym tygodniu karę dla Google'a za domniemane naruszenie przepisów DMA. Według parlamentarzystów sankcja pomija znaczące zmiany, jakie firma wprowadziła w swojej wyszukiwarce.
Autorzy listu zakwestionowali również uznanie Apple'a, Mety i Amazona za tak zwanych strażników dostępu, podczas gdy chińskie platformy handlowe Temu i AliExpress nie zostały objęte takim statusem. Klasyfikacja zależy od liczby użytkowników w Europie.
Możliwe cła i działania odwetowe
Amerykańscy politycy zaapelowali najpierw o podjęcie rozmów z Unią Europejską. Ostrzegli jednak, że w przypadku braku szybkich rezultatów Stany Zjednoczone powinny wykorzystać dostępne instrumenty handlowe.
"Jeżeli dialog szybko nie przyniesie efektów, Stany Zjednoczone powinny wykorzystać wszystkie dostępne narzędzia, w tym między innymi sekcję 301 ustawy o handlu z 1974 roku" - napisali.
Wskazane przez nich przepisy pozwalają władzom USA na nakładanie ceł lub podejmowanie innych działań odwetowych w odpowiedzi na nieuczciwe praktyki handlowe.
"Należy jasno powiedzieć, że dostęp UE do rynku Stanów Zjednoczonych nie jest gwarantowany i może zostać ograniczony, jeżeli UE nadal będzie stosować dyskryminujące działania, politykę i praktyki w sektorze cyfrowym" - podkreślili kongresmeni.
Jako argument przywołali swobodny dostęp europejskich przedsiębiorstw do amerykańskiego rynku.
Komisja chce dialogu cyfrowego
Komisja Europejska oceniła, że rozwijanie transatlantyckiego dialogu w sprawach cyfrowych leży w interesie obu stron. - Uważamy, że istnieje znaczący potencjał do pogłębienia współpracy w szerokim zakresie kwestii cyfrowych, w tym tych wskazanych we wspólnym oświadczeniu UE-USA, przy jednoczesnym poszanowaniu naszej autonomii regulacyjnej - powiedział Thomas Regnier.