Kiedy w styczniu 1982 roku siedziałem i marzłem w karnej celi w Mokotowie gdzie były wyłączone kaloryfery a na dworze było -17 stopni, do głowy mi nie mogło przyjść, że jakieś łajzy, które niczego takiego w życiu dla kraju nie zrobiły będą mnie w Studio Polska wyzywać od komuchów