RAK
    Ostre spięcie szefa MON z prezydentem. „W czyim interesie kłamiecie?”

    Ostre spięcie szefa MON z prezydentem. „W czyim interesie kłamiecie?”

    3394 odsłon
    Ostre spięcie szefa MON z prezydentem. „W czyim interesie kłamiecie?”

    Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nie wytrzymał. Zarzucił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu kłamstwo. Poszło o sprzęt przekazany Ukrainie. Na dosadną odpowiedź głowy państwa nie trzeba było długo czekać.

    We wpisie na X Kosiniak-Kamysz wskazał, że sprawa wsparcia dla Ukrainy była omawiana m.in. na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN.

    „Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” - napisał, także na platformie X, prezydent, odnosząc się do wpisu szefa MON.

    Awantura o sprzęt przekazany Ukrainie

    W poniedziałek MON odtajnił informacje nt. wsparcia dla Ukrainy w latach 2022-2026. Kosiniak-Kamysz poinformował wówczas, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, za rządów PiS . Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków szef MON wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.

    Tego samego dnia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki napisał na X, że przekazywanie sprzętu Ukrainie jest wyłączną kompetencją rządu. Dodał, że uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym, a procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału prezydenta, ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

    We wtorkowym wpisie na X Kosiniak-Kamysz napisał, że „ otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie ”. Szef MON wskazał, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 i 17 lutego oraz 24 marca tego roku.

    Zaznaczył, że informacje otrzymał także szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, a „z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte”. „W czyim interesie kłamiecie?” - zapytał Kosiniak-Kamysz.

    Do wpisu ministra obrony narodowej, także na X, odniósł się szybko prezydent Karol Nawrocki. „Panie Premierze (...), zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” - napisał prezydent. „ Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć . Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” - dodał prezydent.

    „Panie prezydencie (...) odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami ponosi rząd” - odpowiedział prezydentowi szef MON. „Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca” - podkreślił Kosiniak-Kamysz. „Pana współpracownicy powinni jednak być precyzyjni i przekazać zgodnie z prawdą, że o każdym takim działaniu jest Pan informowany. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw” - dodał.

    Przerzucanie się odpowiedzialnością

    O to, czy prezydent miał informację o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot, był też pytany na wtorkowym briefingu przed wylotem na szczyt NATO w Ankarze szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Decyzję podjął rząd i to rząd ponosi za to pełnię odpowiedzialności - odparł Przydacz i dodał, że nie była ona konsultowana z prezydentem ani Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Oświadczył również, że nie da się wciągnąć w dyskusję, którą - według niego - „proponuje strona rządowa o tym, w jakiej formule prezydent był informowany, czy nie był” albo czy uchwała rządowa została do niego przesłana.

    • Uchwała, tak jak mówię, była niejawna. Ważna jest decyzja i decyzję podjęła Rada Ministrów i to Rada Ministrów ponosi odpowiedzialność za tę decyzję - ocenił Przydacz. Dodał, że próba podzielenia się tą próba „podzielenia się odpowiedzialnością” z innymi aktorami jest próbą „niegodną” i nie będzie wchodził w tego typu dyskusję.

    Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

    Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

    Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

    Czytaj cały artykuł u źródła — Prawo Gospodarka Gazeta Prawna (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era