mecz #argentyna #hiszpania #heheszki
-Halinka śpisz? -Śpię, bo co? -Bo ja nie mogę. -Co znowu? -Halinka, bo ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, co mnie prześladuje. -Niby czego? -Dlaczego ta Argentyna to taka menda i świnia jest... no nie, czekaj – dlaczego sędziowie tak ją kochają? -Wiesz co? Ty nudny jesteś. Ty mnie pytasz o to co tydzień od kiedy Messi ma brodę. -Halinka, bo ja od trzech miesięcy pojąć nie mogę, po co w ogóle Pan Bóg stworzył taką drużynę, co nie dostaje kartek, faule się nie liczą, a VAR zawsze im sprzyja. -Ferdek, a po co Pan Bóg stworzył muchę? -No właśnie po co? Albo stonkę ziemniaczaną, po co? Albo tych sędziów z VAR-gentyną?! -Po jajco jełopie. Dobranoc. -(Głęboki wydech) Halinka ja rozumiem, ja żem sam święty nie jest, ale przecież taka Argentyna to jest normalne obrzydlistwo. Po co w ogóle takie coś jest? Ja rozumiem jeszcze jakby grali źle... Ale nie – mieszkanie mają, samochód mają, puchar mieli, a tu sędziowie im jeszcze podają na tacy. Sam żem widział jak nie liczyli fauli! -No szkoda, że ty nie masz z czego wybierać. -Kurde, jak ja ich nienawidzę... i po co w ogóle takie coś jest... Po co? Dlaczego oni tacy są? -Ferdek, nie wiem dlaczego oni tacy są no! Może mieli trudne dzieciństwo. Albo Infantino im kibicuje. I w ogóle ja ciebie proszę, skończmy ten temat, bo ja za siebie nie ręczę. -Widzisz Halinka? Jak tylko się o tej VAR-gentynie zaczyna rozmowa, od razu konflikty się same rodzą. To jest Halinka zło chodzące na boisku, trzeba by ich wyeliminować... A tu Hiszpanie przyszli i po prostu zagrali w piłkę. I co? Plecami się odwrócili jak puchar dawali! Obrzydlistwo!