
Historyk i obecny zastępca prezesa Instytut Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma został w piątek wybrany przez Sejm na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Za jego kandydaturą głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu.
Wybór ten wzbudza od początku polityczne emocje, ponieważ Szpytmę popierały kluby opozycyjne PiS i Konfederacja, ale także PSL i niektórzy posłowie Polski 2050. Koalicja Obywatelska i Lewica były zdecydowanie przeciwne.
Aby Szpytma objął urząd, jego kandydaturę musi zatwierdzić jeszcze Senat.
Tusk: Przedwczesne ogłoszenie
Szef rządu pytany w piątek przez dziennikarzy w Sejmie, kto jego zdaniem powinien być szefem IPN, odparł: „Są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury (Mateusza Szpytmy) w Senacie”.
Tak że to formalne ogłoszenie przez pana marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji - zaznaczył Tusk.
Rozkład głosów w Senacie
W Senacie Koalicja Obywatelska ma największy, liczący 42 senatorów klub. Klub Lewicy ma 8 senatorów.
Również 8 ma klub Trzeciej Drogi, który tworzą senatorowie PSL i Polski 2050. Siedmiu senatorów należy do klubu Nowa Polska-Centrum.
Klub Prawa i Sprawiedliwości ma 33 senatorów. Dwóch senatorów pozostaje niezrzeszonych.
Szpytma: Szanse 50 na 50
Jestem wdzięczny tym, którzy na mnie zagłosowali, dyskusja nad moją kandydaturą była merytoryczna , te głosy, które były krytyczne, nie były personalnie przeciwko mnie, więc jestem wdzięczny, że ten etap jest za mną - powiedział Szpytma dziennikarzom po wyborze na prezesa IPN w Sejmie.
Podkreślał, że IPN jest instytucją, która powinna mieć zagwarantowaną stabilność i prawidłowe finansowanie, tym bardziej, że teraz zajmuje się np. ekshumacjami ofiar zbrodni wołyńskiej na Ukrainie. Uznał też przeprowadzenie ekshumacji za jedno z najważniejszych obecnych zadań IPN. Trzeba wykorzystać ten czas, kiedy jest otwartość strony ukraińskiej, są wydawane pierwsze zgody na ekshumacje. Liczymy, że otwartość strony ukraińskiej na te ekshumacje będzie rosła - powiedział.
Dzisiejszy wybór chciałbym zadedykować tym, którzy dziś pocie czoła przeprowadzają te ekshumacje i szukają naszych rodaków, którzy zginęli za to, że byli Polakami - podkreślił Szpytma.
Szpytma pytany przez PAP, jak ocenia swoje szanse w Senacie, odpowiedział, że ocenia je „50 na 50”.
Kim jest Mateusz Szpytma?
Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 r. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu, gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.
Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Jeszcze podczas studiów (historia i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (m.in. w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945.