Volkswagen może zwolnić nawet 100 tys. osób i zamknąć kilka niemieckich fabryk. Związkowcy organizują protesty i zapowiadają walkę, ale koncern jest pod ogromną presją kosztów oraz konkurencji z Chin - opisuje serwis wnp.pl.
Volkswagen może przeprowadzić największą restrukturyzację w swojej historii. Według medialnych doniesień koncern rozważa likwidację nawet 100 tys. miejsc pracy oraz zamknięcie kilku fabryk w Niemczech.
Kryzys w Volkswagenie. Pracownicy reagują
Serwis wnp.pl opisuje, że największy związek zawodowy IG Metall zorganizował akcje protestacyjne w kilkunastu miejscach, m.in. w Stuttgarcie i Ingolstadt, gdzie swoje siedziby mają Porsche i Audi. Związkowcy sprzeciwiają się także ograniczaniu świadczeń socjalnych oraz innym cięciom kosztów w zakładach.
Doszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądze
Podczas posiedzenia rady nadzorczej Volkswagena przewodnicząca IG Metall Christine Benner podkreślała stanowisko pracowników. Wysyłamy wyraźny sygnał do zarządu - nie z nami takie gry.
Z kolei dyrektor generalny Volkswagena Olivier Blume przyznał w marcu 2026 r., że dotychczasowy model biznesowy Volkswagena przestał działać. Według szefa koncernu sytuacja stała się krytyczna i wymaga głębokich zmian.
Niemiecki gigant na zakręcie
Plan restrukturyzacji koncernu Volkswagena zakłada likwidację niemal co szóstego miejsca pracy z około 625 tys. obecnie funkcjonujących i zamknięcie czterech fabryk. Firma mierzy się z presją chińskich marek w Europie i zmianami na rynku aut elektrycznych. Od 2022 r. kurs Volkswagena spadł blisko o połowę.
Kryzys w branży motoryzacyjnej to także pokłosie globalnych problemów makroekonomicznych, z którymi zmaga się cały Stary Kontynent. Wysoka inflacja uderzyła w portfele europejskich konsumentów, znacząco obniżając popyt na nowe samochody. Wzrost kosztów życia sprawia, że klienci odkładają decyzję o zakupie pojazdów, co bezpośrednio uderza w plany sprzedażowe gigantów takich jak Volkswagen.
Nie bez znaczenia pozostają również koszty finansowania zakupów oraz nowych inwestycji w fabrykach. Gdy europejskie banki centralne utrzymują wysokie stopy procentowe , leasing oraz kredyty samochodowe stają się znacznie droższe, co dodatkowo studzi zapał potencjalnych nabywców. W efekcie producenci muszą mierzyć się ze spadającą sprzedażą i kosztownym nadmiarem mocy produkcyjnych na całym kontynencie.
Źródło: wnp.pl
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".