
W skrócie
Przez Paryż przeszła parada z okazji Dnia Bastylii z udziałem ponad 300 pojazdów i około siedmiu tysięcy żołnierzy, w tym około 500 przedstawicieli koalicji popierającej Ukrainę.
W obchodach wzięli udział żołnierze z krajów koalicji chętnych oraz wojskowi z armii ukraińskiej, a francuskie myśliwce Mirage były pilotowane przez ukraińskich pilotów będących w trakcie szkolenia.
Na spotkaniu przywódców w Paryżu podjęto decyzję o organizacji ćwiczeń wojskowych w Polsce, mających przygotować koalicję do zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przemarsz wojskowych przez Pola Elizejskie to tradycyjny element świętowania Dnia Bastylii, francuskiego święta narodowego. W tym roku jednak obchody ruszają w nietypowych okolicznościach - dzień po spotkaniu wspierającej Ukrainę w wojnie z Rosją koalicji chętnych.
Francja świętuje Dzień Bastylii. Parada wojskowa z udziałem koalicji chętnych
Tegoroczne obchody, ostatnie z Macronem na stanowisku prezydenta Francji , wydają się swego rodzaju przedłużeniem niedzielnych rozmów.
Francuski polityk ogląda paradę w otoczeniu europejskich sojuszników , zgromadzonych wcześniej na rozmowach w Pałacu Elizejskim - w tym, między innymi, prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego , premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, kanclerza Niemiec Friedricha Merza oraz premiera Polski Donalda Tuska .
Na paryskich ulicach maszerują nie tylko Francuzi, ale także żołnierze z krajów wchodzących w skład koalicji chętnych - według szacunków jest ich około 500 . W paradzie wzięli udział również wojskowi z ukraińskiej armii.
W powietrzu z kolei zobaczyć można było samoloty zarówno sojuszników, jak i te należące do francuskiego wojska - w tym myśliwce Mirage, które - jak poinformowało biuro Macrona - są kierowane przez ukraińskich pilotów , obecnie odbywających szkolenie na tych maszynach.
Macron chce wysłać sygnał światu. "Tak, jesteśmy gotowi"
Francuski polityk podkreślił, że Europa stoi w obliczu najpoważniejszych zagrożeń od dziesięcioleci i musi być gotowa na obronę swoich wartości.
Wydarzenia z Paryża nie umknęły uwadze Rosjan. - To koalicja zwiedzionych i koalicja podżegaczy wojennych - przekonywał w poniedziałek rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow, odnosząc się do spotkania w Paryżu. Propagandysta przyznał jednak, że Rosja zamierza "bardzo uważnie" śledzić przebieg rozmów.
Na paryskim spotkaniu pojawiło się łącznie około 25 światowych przywódców . Wśród najistotniejszych tematów rozmów, jak informował premier Donald Tusk, znalazła się kwestia bezpieczeństwa Ukrainy po zakończeniu walk.
Polityk dodał, że w efekcie sojusznicy zdecydowali o organizacji w Polsce ćwiczeń wojskowych , które "przygotują całą koalicję zgromadzoną w Paryżu do realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu".
Źródła : Reuters, The Guardian