Lamine Yamal już w wieku 19 lat został mistrzem świata, a triumf reprezentacji Hiszpanii celebrował razem ze swoją piękną dziewczyną. Po końcowym gwizdku Ines Garcia wparowała na murawę i wpadła w ramiona słynnego chłopaka. Zaczęło się od gorących pocałunków. A potem? Zobaczcie zdjęcia.
Lamine Yamal jest zakochany, a jego dziewczyna wspierała go na trybunach w czasie mundialu.
Inés García po ostatnim gwizdku finału MŚ 2026 wbiegła na murawę i świętowała triumf razem ze słynnym chłopakiem.
Zdjęcia pary obiegły świat, zobacz je w naszej galerii.
Lamine Yamal i jego dziewczyna Inés García tworzą parę już od kilku miesięcy. Przez jakiś czas starali się ukrywać ten związek, ale w maju, zaraz po zakończeniu sezonu LaLiga, piłkarz pojawił się na imprezie Barcelony w towarzystwie swojej ukochanej. Młoda influencerka z Sewilli zniewala ślicznym uśmiechem, a znana jest z popularnych treści na TikToku i Instagramie. W czasie mundialu wspierała chłopaka na trybunach ubrana w koszulkę reprezentacji Hiszpanii. Oczywiście z nazwiskiem "Lamine Yamal" i numerem "19" na plecach.
Po końcowym gwizdku finału MŚ 2026 Lamine Yamal przeżywał wspaniałe chwile. Świętował z trofeum i w towarzystwie swojej dziewczyny, która wbiegła na murawę. Lamine i Inés pozowali razem z Pucharem Świata, wymieniając czułe spojrzenia, uśmiechy i namiętne pocałunk i. Ku uciesze fotoreporterów. Zdjęcia zakochanej pary szybko obiegły świat.
Ines García krótko potem opublikowała wzruszający post na Instagramie: „Lo has conseguido. Enhorabuena, mi amor, eres el campeón del mundo” ( „Udało ci się. Gratulacje, moja miłości, jesteś mistrzem świata” ).
GALERIA: Tak Lamine Yamal świętował ze swoją dziewczyną
Lamine Yamal i jego dziewczyna Inés García. Tak się poznali
Ines Garcia w trakcie mundialu w mediach społecznościowych opowiedziała fanom, jak poznała Lamine’a Yamala. Oto jej relacja:
„Pewnie oczekujecie idealnej, szalonej historii miłosnej, że zobaczyłam go w sklepie, tak jak podobno się stało. Tak pisali na Twitterze. Mój zbawca, mój bohater, który zapłacił. No to nie” - zaczęła barwnie opowieść. „Historia jest prosta: 3, 2, 1… Poznaliśmy się przez media społecznościowe! Chciałabym opowiedzieć wam jakąś super zwariowaną historię, że zobaczyłam go na lotnisku albo że się zderzyliśmy, upuściłam papiery, a on pomógł mi je pozbierać. Nie, nie, nie. Poznaliśmy się przez social media i tyle” - wyznała Inés García.