
Kolejne bezmyślne zachowanie w polskich górach wywołało ogromne oburzenie internautów. Choć władze Tatrzańskiego Parku Narodowego od lat apelują o respektowanie przepisów, niektórzy podróżni wciąż traktują chroniony obszar jak prywatny kurort wypoczynkowy. W internecie wybuchła burza po tym, jak opublikowano zdjęcie mężczyzny, który postanowił urządzić sobie wodną rekreację na terenie chronionego parku.
Z tego artykułu dowiesz się:
Czy w Tatrach wolno wchodzić do potoków.
Jak zareagowali internauci na zachowanie mężczyzny.
Co proponują internauci w sprawie zaostrzenia kar.
W jakim kontekście internauci porównali Tatry do Alp.
„To nie aquapark”. Fala krytyki po zdjęciu mężczyzny w Tatrach
Zdjęcie pojawiło się na profilu konta Tatry Official. Mężczyzna został przyłapany na schładzaniu się w jednym z potoków. Warto podkreślić, że na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje całkowity i bezwzględny zakaz wchodzenia do jezior oraz rzek . Restrykcje te wprowadzono w celu ochrony ekosystemu oraz zapewnienia bezpieczeństwa samym odwiedzającym.
Zachowanie mężczyzny spotkało się z natychmiastową i bardzo stanowczą reakcją autorów wpisu, którzy udostępnili zdjęcie na swoim profilu. „Niektórym ludziom najwyraźniej nie wystarczają tablice informacyjne, zakazy, szacunek dla parku narodowego ani zdrowy rozsądek. Tatry to nie kąpielisko, ani aquapark. Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem, jak komuś może przyjść do głowy, żeby zabierać w Tatry strój kąpielowy” - napisano pod zdjęciem.
Wpis błyskawicznie stał się hitem sieci, wywołując lawinę komentarzy ze strony miłośników gór. Komentujący niemal jednogłośnie wskazali, że problemem nie jest brak odpowiedniego oznakowania szlaków, lecz jawna ignorancja i brak dyscypliny u niektórych ludzi.
Internauci domagają się zaostrzenia kar. „5 tys. zł mandatu i 100 godzin do odpracowania na rzecz TPN”
„Piękne miejsce nie potrzebuje kąpieli, tylko odrobiny pokory. Szanujmy Tatry i zostawiajmy po sobie tylko dobre wspomnienia” - podkreślił jeden z internautów. „Myślę, że władze TPN powinny zająć się takimi osobami, które nie przestrzegają prostych jasnych zasad , tym bardziej, że tak, jak w tym przypadku, mają wizerunek osoby jak na dłoni. Ludzie, gdzie wasz zdrowy rozsądek?” - dodał inny.
W dyskusji pod postem pojawiło się mnóstwo głosów wzywających do natychmiastowego zaostrzenia kar dla turystów, którzy nie przestrzegają zasad. Wielu uważa, że obecne mandaty są zbyt niskie i nie odstraszają skutecznie sprawców. „ A może by tak podnieść kary, żeby bolały, a nie były pośmiewiskiem? Widocznie są zdecydowanie za niskie” - napisał jeden z komentujących. Inny poszedł o krok dalej i zaproponował konkretną kwotę: „5 tys. zł mandatu i 100 godzin do odpracowania na rzecz TPN”.
Dyskusja na temat polskich przepisów w górach. „Przyroda i natura jest dla zwierząt i ludzi”
Pojawiły się również pojedyncze komentarze, które starały się spojrzeć na problem z innej perspektywy. Część komentujących porównała polskie regulacje prawne do tych obowiązujących poza granicami naszego kraju, m.in. w Alpach.
Wskazywano, że w zagranicznych parkach narodowych podejście do rekreacji w rzekach czy jeziorach bywa znacznie bardziej liberalne, co wcale nie niszczy tamtejszego środowiska. „ W Alpach nie na problemu od lat i jakoś dalej są piękne, dzikie i czyste. Przyroda i natura jest dla zwierząt i ludzi” - czytamy. Mimo skandalu, jakie wywołało zachowanie mężczyzny, na ten moment nic nie wskazuje na to, by władze TPN planowały większe kary.
Źródło: Radio ZET/Instagram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje