
Przedstawiciele Krajowej Rady Wieprzowiny oraz Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolników wystąpili do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z apelem o natychmiastowe działania mające uratować sektor trzody chlewnej. W dokumencie wskazano, że sytuacja producentów jest dziś najtrudniejsza od lat.
Zdaniem autorów stanowiska wielu hodowców sprzedaje żywiec poniżej kosztów produkcji. W efekcie gospodarstwa tracą płynność finansową, a część z nich rezygnuje z chowu świń. Rolnicy przekonują, że jeśli ten trend się utrzyma, Polska będzie coraz bardziej uzależniona od importu wieprzowiny oraz materiału hodowlanego.
Apel o dopłaty
Najważniejszym postulatem jest uruchomienie bezpośrednich dopłat do każdej sprzedanej sztuki trzody chlewnej – zarówno tuczników jak i warchlaków. Według organizacji rolniczych właśnie taki mechanizm najszybciej poprawiłby sytuację finansową gospodarstw.
Pomoc miałaby być naliczana na podstawie danych z systemu IRZ oraz dokumentów sprzedaży. Jednocześnie wsparcie miałoby trafić wyłącznie do producentów ponoszących pełne ryzyko ekonomiczne związane z prowadzeniem produkcji, z wyłączeniem podmiotów świadczących wyłącznie usługę tuczu nakładczego.
Automatyczne dopłaty i publiczny indeks kosztów
Drugim filarem propozycji jest stworzenie indeksu kosztów produkcji tucznika. Rolnicy oczekują, że państwowe instytuty będą co tydzień publikować rzeczywiste koszty produkcji obejmujące ceny pasz, warchlaków, energii, usług weterynaryjnych oraz bioasekuracji.
Na podstawie tych danych miałby działać automatyczny mechanizm interwencyjny. Gdyby średnia cena skupu przez dłuższy czas była o 15–20 proc. niższa od kosztów produkcji, państwo uruchamiałoby wcześniej przygotowane instrumenty wsparcia.
Zdaniem autorów dokumentu obecny system reaguje zbyt późno, a pomoc często trafia do gospodarstw dopiero wtedy, gdy ich sytuacja finansowa jest już bardzo trudna.