"Nie ma już dobrej muzyki, dobrych filmów, dobrej sztuki." Słyszę to wszędzie: od rodziny, w pracy, od znajomych, w Internecie, wszędzie. I uważam, że każda osoba, która tak twierdzi i wypowiada to na głos, równie dobrze mogłaby powiedzieć: "Jestem ignorantem, zamknąłem się w swojej bańce i przyjmuję tylko media, które już dobrze znam, a na resztę będę narzekał, bo nie lubię mainstreamu". No ludzie... Żyjemy w czasach, gdzie dostęp do Internetu ma praktycznie każdy, przepływ informacji nigdy nie był tak łatwy, dosłownie każdy może wydać album - czy serio uważacie, że w takich czasach nagle przestałaby powstawać dobra muzyka? Jest masa dobrej muzyki, która powstaje cały czas. Nawet w mainstreamowym popie można znaleźć perełki. Pop nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale jestem w stanie docenić najnowszy album Olivii Rodrigo, który przecudownie inspiruje się The Cure i Paramore, jednocześnie tworząc coś swojego. Charli XCX ostatnio podbiła kluby świeżymi, klubowymi brzmieniami. RAYE swoim wybitnym głosem i orkiestralną produkcją przywraca Soul do łask. Rosalia na LUX ożywia muzykę klasyczną. PinkPanthress pomimo tiktokowej otoczki, robi genialne utwory. Miley Cyrus idzie w mocne brzmienia na Something Beautiful. I to kilka przykładów z głowy z ostatniego roku, nie musiałem tego szukać na siłę. No i wymieniłem największe obecnie gwiazdy, a pomyślcie, ile tego jest poza mainstreamem. Nigdy nie było lepszych czasów dla muzyki! Ja rozumiem nostalgię i fakt, że lubimy rzeczy, które już znamy, ale nie zganiajmy naszych przyzwyczajeń na słabą muzykę, bo nie o to w tym chodzi. Tutaj kilka świeżych polecajek ode mnie - znanych w światku muzycznym, ale spoza głównego mainstreamu, więc jeśli komuś nie chce się zanurzać w ten świat, to może skorzysta: Dla fanów mocniejszych brzmień: Maruja, Parannoul, Squid, black midi, Model/Actriz, Deafheaven, Car Seat Headrest, Ethel Cain, Xiu Xiu, Fat Dog, IDLES Dla fanów spokojnej muzyki: LAUSSE THE CAT, Racing Mount Pleasant, Clairo, Adrianne Lenker/Big Thief, Friko, Zach Bryan Dla fanów popu, ale chcących czegoś ciekawego: FKA twigs, Magdalena Bay, James Blake, underscores, Slayyyter, Dijon, Fontaines D.C., Porter Robinson, Remi Wolf, Sega Bodega, Vampire Weekend, Caroline Polachek, glass beach Dla fanów rapu: Little Simz, Quadeca, McKinley Dixon, JPEGMAFIA, Tyler, The Creator, Kendrick Lamar ofc Każdy z tych artystów wydał genialne albumy w ciągu ostatnich 3 lat (nie chciało mi się dalej wstecz). I to są tylko pozycje, których słuchałem i jestem w stanie polecić. Sam mam FOMO, bo jest tyle muzyki, której na pewno nie będę w stanie przesłuchać. Czasami warto wejść odrobinkę głębiej by odkryć coś ciekawego. PS. Dodaję drugi raz bo poprzednio wątek został usunięty, nie wiem z jakiego powodu :( submitted by /u/gobbek [link] [komentarze]