Na Węgrzech prokurator generalny Gabor Balint Nagy złożył w środę rezygnację na ręce pełniącej obowiązki prezydenta Agnes Forsthoffer. Premier Peter Magyar ocenił, że to koniec kolejnej "marionetki Orbana" i krok, który ma odblokować transformację ustrojową kraju.
Najważniejsze informacje:
Gabor Balint Nagy złożył rezygnację na ręce Agnes Forsthoffer, pełniącej obowiązki prezydenta Węgier.
Peter Magyar uznał dymisję za uwolnienie państwa od osoby powiązanej z poprzednią władzą Viktora Orbana.
Janos Boka z Fideszu stwierdził, że rezygnacja to sprzeciw wobec presji politycznej i grozi upolitycznieniem prokuratury.
Magyar wcześniej apelował o odwołanie Nagya m.in. w kontekście sprawy ukraińskiego Oszczadbanku i wątku fundacji Narodowego Banku Węgier.
DLA CIEBIEWłasna droga na plażę i sam luksus. Tak mieszka milioner nad morzem
Dymisja prokuratora generalnego wywołała w środę polityczne komentarze po obu stronach sporu. Nagy złożył rezygnację wcześniej tego samego dnia na ręce Agnes Forsthoffer, przewodniczącej parlamentu, która tymczasowo pełni obowiązki prezydenta.
Premier Węgier Peter Magyar odniósł się do dymisji wpisem w mediach społecznościowych. "Prokurator generalny podał się do dymisji. Dzięki temu kraj uwolnił się od kolejnej marionetki Orbana (byłego premiera Węgier Viktora Orbana - PAP), która blokowała transformację ustrojową" - stwierdził we wpisie na platformie X szef węgierskiego rządu.
Decyzję Nagya skomentował również Janos Boka, szef frakcji parlamentarnej Fideszu, największej partii opozycyjnej na Węgrzech, związanej z byłym premierem Viktorem Orbanem. W nagraniu opublikowanym na Facebooku Boka zasugerował, że dymisja była odpowiedzią na presję polityczną.
Co o dymisji mówi Fidesz i Janos Boka?
Boka mówił o wcześniejszych działaniach premiera i ich konsekwencjach dla instytucji państwa. - Dymisja nastąpiła po serii otwartych gróźb politycznych ze strony Petera Magyara. Rezygnacja prokuratora generalnego jest protestem przeciwko budowanej na Węgrzech tyranii politycznej na wzór Tiszy - stwierdził w zamieszczonym na Facebooku nagraniu.
W kolejnym fragmencie wypowiedzi przedstawiciel Fideszu ocenił możliwe skutki decyzji Nagya dla niezależności organów ścigania. - Oczywiste jest, że Peter Magyar dąży do zdobycia wyłącznej władzy politycznej. Po rezygnacji prokuratora generalnego prokuratura może znaleźć się pod jawną kontrolą polityczną - ocenił.
Dlaczego Peter Magyar domagał się odwołania prokuratora?
W poniedziałek Magyar zaapelował do Agnes Forsthoffer o odwołanie prokuratora generalnego. Premier powoływał się przy tym na sprawę zatrzymania konwoju ukraińskiego banku oraz na brak działań w sprawie "zniknięcia środków publicznych powiązanych z fundacjami Narodowego Banku Węgier" .
Magyar wrócił też do wątku postępowania w sprawie konwoju. Premier przypomniał, że domagał się od prokuratury wszczęcia dochodzenia w sprawie "ukraińskiego konwoju ze złotem" . - Z pewnością do tego nie dojdzie, dopóki na stanowisku pozostaje marionetka poprzednich rządzących - zaznaczył Magyar, odnosząc się do prokuratora generalnego.
Jak wyglądała sprawa konwoju Oszczadbanku na Węgrzech?
Na początku marca węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma pracownikami tej instytucji. Skonfiskowano wszystkie przewożone środki: 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota.
Węgry zwróciły Ukrainie całą zajętą sumę na początku maja. Stało się to już po wyborach parlamentarnych wygranych przez partię Tisza obecnego premiera Magyara, ale jeszcze przed jego zaprzysiężeniem na nowego szefa rządu.
17 czerwca Magyar ogłosił, że Węgry wszczynają wewnętrzne postępowanie, które ma wyjaśnić decyzje organów państwowych dotyczące ukraińskiego konwoju.
Dziennikarz Wirtualnej Polski z 20-letnim doświadczeniem, który warsztat szlifował w „Gazecie Wyborczej” oraz przez kilkanaście lat w „Dzienniku Wschodnim”. Lublinianin i pasjonat mediów lokalnych, który wierzy, że każdy człowiek nosi w sobie historię wartą wydobycia.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości