Opowieść o transformacji nie może zamykać się na jedno nazwisko. Jeśli pomnik polskich przemian miałby stanąć pod KPRM, to powinien mieć spracowane dłonie robotnika, twarz inteligenta pochylonego nad sprawą prześladowanych i sylwetkę przedsiębiorcy, który z wolności uczynił machinę gospodarczego wzrostu. Są miesiące, w których kalendarz wyraźnie dopomina się o właściwą hierarchię pamięci. W czerwcu wracają […]