
Marta Kurzyńska, Interia: Przemysław Czarnek przeszarżował mówiąc o potrzebie zaprzestania finansowania zbrojeń na Ukrainie, dopóki ta "nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich"?
Adam Bielan, europoseł PiS: - Nasze stanowisko w tej sprawie przekazał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dla Polski jest bardzo ważne, aby Rosja nie wygrała wojny z Ukrainą i nie stanęła mocniejsza do konfrontacji z nami. To jest nasza racja stanu. Cieszymy się, że dziś już nie tylko Polska, ale cały Zachód finansuje tę pomoc.
Reakcja waszego prezesa pokazuje, że PiS ma problem z tą narracją.
Zdaniem premiera wasza polityka jest "zabójcza" a słowa "idiotyczne". Przemysław Czarnek nie dał paliwa rządzącym?
PiS proponuje uchwałę mówiącą, że Ukraina nie powinna wejść do UE, jeśli nie zejdzie z "drogi banderyzacji". Czy to licytacja na antyukraińskość z Konfederacją?
To nasze konsekwentne stanowisko, które wypracowaliśmy w następstwie niezrozumiałych i fatalnych decyzji prezydenta Zełenskiego o państwowym upamiętnieniu zbrodniarzy z UPA. To diametralnie zmienia naszą relację.
Polska posiada prawo weta na każdym etapie negocjacji akcesyjnych i mamy obowiązek z niego korzystać, aby dbać o narodowe interesy. To, że Tusk dopuścił do otwarcia kolejnych klastrów negocjacyjnych bez załatwienia kluczowych dla nas spraw: cofnięcia gloryfikacji UPA i zakończenia procesu ekshumacji - jest karygodnym błędem. Ukraina musi zrozumieć, że nie ominie Polski na drodze do Brukseli.