
W skrócie
Minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani podkreślił, że wypowiedzi rosyjskich przedstawicieli są prowokacyjne i nie wpływają na sojusznicze zobowiązania wobec Polski.
Wypowiedź rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, sugerująca Polsce konieczność zastanowienia się nad bezpieczeństwem, spotkała się z reakcjami dyplomatycznymi w Europie.
Minister Radosław Sikorski stwierdził, że Rosja obecnie nie ma możliwości szerokiej ofensywy przeciwko Zachodowi, ale nadal może podejmować działania prowokacyjne.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef włoskiej dyplomacji zapewnia o solidarności z Polską po słowach Kremla. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani podkreślił w poniedziałek, że wypowiedzi rosyjskich przedstawicieli mają charakter prowokacji i nie zmieniają zobowiązań sojuszniczych wobec Warszawy.
Sprawa dotyczy wypowiedzi rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który stwierdził, że " Warszawa powinna zastanowić się dobrze nad swoim bezpieczeństwem".
Jego słowa wywołały reakcje w Europie i zostały odebrane jako kolejny element agresywnej retoryki Moskwy w stronę państw NATO.
Szef MSZ Włoch: Rosyjskie wypowiedzi to próba zastraszania Zachodu
W rozmowie ze stacją Sky Tg24 Antonio Tajani ocenił, że "rosyjskie groźby pod adresem NATO, a ostatnio także wobec Polski, to prowokacje mające na celu zastraszenie innych ".