
Dwa ciosy Szwacjarów
Już od pierwszego gwizdka sędziego Yael Falcon Pereza z Argentyny było jasne, że Szwajcarzy nie zamierzają zostawiać niczego przypadkowi. Zespół prowadzony przez trenera Vladimira Petkovicia od początku narzucił swoje warunki gry, prezentując charakterystyczną dla siebie dyscyplinę taktyczną i precyzję w rozgrywaniu piłki.
Już w 11. minucie kibice Helwetów mogli cieszyć się z prowadzenia, gdy Breel Embolo pokonał bramkarza rywali.
Zaraz po przerwie Szwajcarzy podwyższyli prowadzenie. Już w 46. minucie Dan Ndoye zdobył bramkę na 2:0, wykorzystując precyzyjne podanie kolegi z zespołu.
Algieria bez pomysłu na szwajcarską defensywę
Algierczycy, choć nie brakowało im ambicji i zaangażowania, mieli ogromne problemy z przedarciem się przez szczelną defensywę Szwajcarii. Drużyna z Afryki Północnej próbowała różnych rozwiązań – od szybkich kontrataków po próby gry skrzydłami – jednak za każdym razem natrafiała na dobrze zorganizowaną linię obrony rywali. Szwajcarzy nie tylko skutecznie odpierali ataki, ale także umiejętnie rozbijali akcje Algierczyków już w środku pola.
Święto na trybunach
Na trybunach stadionu w Vancouver zasiadło aż 52 497 widzów , którzy stworzyli niezapomnianą atmosferę. Kibice obu drużyn głośno dopingowali swoich ulubieńców, a mecz toczył się w duchu sportowej rywalizacji.
Sędzia Yael Falcon Perez pokazał dwie żółte kartki – obie dla zawodników Algierii: Faresa Chaibiego oraz Hichama Boudaoui. Szwajcarzy zagrali bardzo czysto, nie notując żadnych napomnień.
Co dalej? Szwajcaria czeka na rywala
Szwajcaria swój udział w mistrzostwach świata rozpoczęła od remisu z Katarem 1:1. Później pokonała Bośnię i Hercegowinę 4:1 oraz Kanadę 2:1. Dzięki temu wygrała rywalizację w grupie B.
Po pewnym zwycięstwie Szwajcaria może już szykować się do kolejnego wyzwania. W 1/8 finału Helweci zmierzą się z lepszym z pary Kolumbia – Ghana . Ten pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco, a Szwajcarzy z pewnością będą chcieli kontynuować swoją dobrą passę na mundialu.