RAK
    Afera Dawida Kacprzyka i Szpitala Południowego. Czy przesądzi o zmianie władzy?

    Afera Dawida Kacprzyka i Szpitala Południowego. Czy przesądzi o zmianie władzy?

    367 odsłon
    Afera Dawida Kacprzyka i Szpitala Południowego. Czy przesądzi o zmianie władzy?

    Szpital Południowy miał być oczkiem w głowie Rafała Trzaskowskiego , ale przyniósł kryzys, który praktycznie kasuje prezydenta stolicy z wielkiej polityki – zwłaszcza po ujawnieniu, jak mocno działacze KO obsiedli szpitale i spółki miejskie. Fakt, że pojawianie się w ich towarzystwie złotego chłopca w Porsche Panamera nie wzbudziło niesmaku, mówi wiele o sposobach wykuwania partyjnych kadr i ich stosunku do służby publicznej.

    Czy rząd wie jak radzić sobie z patologią

    Sprawa ta pociągnie w dół cały rząd i samego premiera, którzy według ostatnich badań CBOS (jeszcze sprzed afery) mają poparcie podobne jak KO. Ładnie wygląda na wykresach, ale zmierza autostradą ku doświadczeniom PiS z jesieni 2023 r. A jeśli weźmie się jeszcze pod uwagę sposób, w jaki ekipa Donalda Tuska próbuje zarządzać tą aferą, katastrofa wydaje się niemal pewna. W premierze musiałby obudzić się geniusz, by zdołał jej uniknąć.

    Fakt, że 28-letniemu lekarzowi bez specjalizacji udało się zarobić w jednym szpitalu 1,6 mln zł, i to bez wykonania części pracy – niesamowicie kontrastuje z zapaścią NFZ . Tą studnią bez dna, w którą pompuje się kolejne miliardy po to, by pacjenci coraz dłużej czekali na rezonans i gastroskopię, a część lekarzy wystawiała coraz wyższe faktury.

    Najgorsze jest to, że zupełnie nie widać, by rząd miał pomysł, jak ukrócić te patologie, poza mglistym planem śledzenia kontraktów „po peselach” czy pomysłem mechanicznego określenia, ile ma wynosić górna granica lekarskich zarobków – bez ruszenia absurdów w wycenach części procedur.

    Dezercja ministry zdrowia

    Jak ma się od tego poprawić pacjentom, trudno orzec. W tak prosty sposób nie da się na pewno ukrócić głównych grzechów systemu: feudalnej struktury w klinikach, schematu wpychania pacjentów w państwowe kolejki dzięki prywatnym wizytom czy też szantażowania dyrektorów szpitali przez specjalistów: „przyjdę do pracy na trzy dni w tygodniu, ale zapłacisz mi za pięć”.

    W tym wszystkim szczególnie uderza długotrwała dezercja z pola boju ministry zdrowia oraz tragiczne próby przekierowania uwagi z głównego podejrzanego na sygnalistę, w czym niestety wziął udział mecenas Jacek Dubois, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu . Nie wygląda to wszystko dobrze, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że problemy ochrony zdrowia piętrzą się od lat, a część patologii, w tym płacowe eldorado, stworzył PiS w czasie pandemii.

    Jeśli dodamy do tego butę bijącą z wypowiedzi prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, to mamy przepis na populistyczny temat kampanii: kolejne starcie ludu z elitami. Zapłacimy za to wszyscy.

    „Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny. 30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy. Wspólnota, która myśli samodzielnie.

    Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

    Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów

    Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów

    29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

    Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

    Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów

    Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów

    29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego

    Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

    TP Online: Dostęp roczny online

    Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2026

    Inne artykuły tego autora

    Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Powszechny

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era