
Miód bartny, czyli miód pozyskiwany z dzikich barci leśnych, przez stulecia był ceniony nie tylko jako przysmak, ale również jako środek leczniczy na rany, owrzodzenia i czyraki . Już w starożytności i epoce renesansu stosowano go w medycynie, a słynny Paracelsus wykorzystywał miód i wosk pszczeli w recepturach wspomagających gojenie tkanek. Jednak dopiero teraz, dzięki interdyscyplinarnym badaniom naukowców, udało się szczegółowo przeanalizować skład i właściwości tego wyjątkowego produktu.
Zespół badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Instytutu Historii PAN, Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i Uniwersytetu Wrocławskiego przeprowadził pierwsze na świecie tak kompleksowe badanie miodu bartnego. Wyniki zostały opublikowane w prestiżowym „Journal of Ethnopharmacology”.
Unikalny skład i niezwykła aktywność przeciwdrobnoustrojowa
Badania objęły próbki miodu z dwóch barci znajdujących się w województwie świętokrzyskim. Naukowcy analizowali m.in. profil chemiczny, skład pyłkowy, zawartość wody oraz aktywność przeciwdrobnoustrojową. Wyniki okazały się zaskakujące.
Miód bartny wykazał się unikatowym profilem fitochemicznym, a jego zawartość kwasów fenolowych – szczególnie kwasu ferulowego i p-kumarowego – była od 6 do 13 razy wyższa niż w typowych polskich miodach pasiecznych . Dodatkowo stwierdzono wysoki poziom kwasu kynureninowego. Co najważniejsze, miód ten wykazuje silne działanie przeciwdrobnoustrojowe , co potwierdza jego historyczne zastosowanie w leczeniu ran.
Jak wyjaśnia dr Danuta Raj, jedna z autorek badania:
Szczególne właściwości miodu bartnego najprawdopodobniej wynikają ze specyfiki bartnictwa – pszczoły same wybierają sobie barć, same organizują gniazdo, korzystają z różnorodnych pożytków leśnych i nie są regularnie przenoszone ani intensywnie eksploatowane, a zatem mają mniej stresu. Bartnik zagląda do nich rzadko, a miód zbiera najwyżej raz w roku, więc produkt ma dłuższy kontakt z plastrem, który także jest bogaty w różne korzystne dla zdrowia substancje. Rekonstrukcja dawnych metod oceny jakości
Jednym z najciekawszych elementów badań była próba odtworzenia dawnych, praktycznych metod oceniania jakości miodu. Historyczne źródła wskazują, że do oceny używano głównie zmysłów – barwy, zapachu, smaku, gęstości i lepkości. Jednym z testów było sprawdzanie, jak mocno miód skleja palce.
Naukowcy postanowili zrekonstruować ten test: „dwoje farmaceutów i dwóch historyków zanurzało palce w próbkach miodu, oceniając lepkość wzorem dawnych bartników”. Okazało się, że wyniki tych „manualnych” eksperymentów pokrywały się z laboratoryjnym pomiarem zawartości wody w miodzie – kluczowego czynnika decydującego o jego trwałości i jakości.
Badania potwierdziły, że wiedza praktyczna dawnych bartników, kupców i użytkowników miodu nie była przypadkowa. Potrafili oni trafnie oceniać jakość produktu, korzystając z przekazywanych przez pokolenia doświadczeń i zmysłów . Jak podkreśla dr Danuta Raj:
Sama analiza farmaceutów byłaby tylko częścią prawdy o miodzie bartnym. Zależało nam na kontekście historycznym, bo choć bartnictwo ma wielowiekową tradycję, jego początki były do tej pory tajemnicą. Miód bartny – dziedzictwo z przyszłością
Odkrycia naukowców nie tylko rzucają nowe światło na dawną wiedzę, ale także otwierają perspektywy wykorzystania miodu bartnego we współczesnej medycynie. Dzięki potwierdzonym właściwościom przeciwdrobnoustrojowym i unikalnemu składowi, miód ten może znaleźć zastosowanie w nowoczesnej terapii ran i owrzodzeń.
Przełomowe badania pokazują, jak cenne mogą być tradycyjne produkty naturalne, jeśli spojrzymy na nie przez pryzmat współczesnej nauki.