Rosyjscy hakerzy wykradają hasła i loginy pracowników brytyjskiego rządu i sprzedają je w dark webie, gdzie osiągają ceny przekraczające 40 tys. funtów - ostrzega "Daily Telegraph". Gazeta nazywa to poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego.
"Daily Telegraph" ostrzega, że wśród wystawionych na sprzedaż informacji znajdują się dane wykorzystywane przez instytucje obsługujące infrastrukturę krytyczną: dostawców energii czy system opieki zdrowotnej NHS.
Dr Saif Abed, były lekarz NHS, a obecnie ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, ostrzegł w rozmowie z dziennikiem, że wyciek może doprowadzić do "katastrofalnych" skutków zagrażających bezpieczeństwu pacjentów.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
Na liście przejętych kont, do której dotarł "Daily Telegraph", znalazły się m.in. konta pracowników MSZ za granicą oraz urzędników samorządowych. Gazeta pisze, że zagrożenie nie minęło, a operacja hakerów trwa, grożąc "dalszą infiltracją" rządowych systemów.
"Daily Telegraph" podkreśla, że nie ma dowodów na udział w operacji państwa rosyjskiego, ale zastrzega, że od jakiegoś czasu Kreml żyje z hakerami w symbiozie, postrzegając ich działania jako sposób na destabilizację sytuacji międzynarodowej.
Gazeta przypomina, że w maju 2024 roku szefowa brytyjskiej agencji cyberwywiadu (GCHQ) Anne Keast-Butler ostrzegła, że Rosja coraz częściej próbuje nieformalnie zachęcać hakerów do ataków na brytyjskie cele.
Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, z redakcją money.pl związana od 12 lat, obecnie w roli wydawcy. Wcześniej doświadczenie zdobywała w lokalnych mediach, m.in. w "Gazecie Wrocławskiej" i wrocławskim oddziale dziennika "Fakt". Prywatnie mama dwójki energicznych nastolatków.