
Do niebezpiecznego wypadku doszło na końcu drogi S17 w Sulejówku. W betonowe barierki uderzył samochód, który stanął w płomieniach. W trakcie akcji gaszenia z miejsca zbiegł kierowca pojazdu.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak doszło do wypadku w Sulejówku.
Co stało się z samochodem po zderzeniu.
Jakie działania podejmują służby w związku ze zdarzeniem.
Wypadek w Sulejówku. Kierowca zbiegł
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 13 lipca po godzinie 16:20 na końcu trasy S17 w Sulejówku w rejonie węzła Wschód. - Samochód osobowy uderzył w betonowe bariery na końcu S17. Jedna osoba została poszkodowana, dwie prawdopodobnie zbiegły - potwierdził portalowi wesola.pl mł. bryg. Kamil Płochocki z zespołu prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim.
Po przebiciu się przez barierki pojazd stanął w płomieniach. Dwie osoby podróżujące samochodem oddaliły się z miejsca wypadku podczas akcji gaszenia. Trzecia w stanie niezagrażającym życiu została przetransportowana do szpitala. „Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, osoby znajdujące się wcześniej w samochodzie miały zachowywać się w sposób mogący wskazywać, że były pod wpływem alkoholu lub innych substancji o podobnym działaniu. Informacje te wymagają jednak potwierdzenia w toku policyjnych czynności” - przekazał portal miejskireporter.pl. Na ten moment priorytetem służb jest ustalenie tożsamości zbiegłych pasażerów oraz ich zatrzymanie.
Źródło: Radio ZET/ wesola.pl/miejskireporter.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje