Grzegorz Mielcarski ocenia organizację Mistrzostw Świata 2026 w USA, stwierdzając, że organizacja była dobrze dopracowana.
Amerykanie zadbali o efektowną oprawę, wyświetlając wielkie flagi i organizując przerwy na nawodnienie.
Mimo obaw o ceny biletów, stadiony były wypełnione, a bezpieczeństwo i organizacja na lotniskach były na wysokim poziomie.
Powiększenie turnieju skutkowało więcej jednostronnymi meczami, ale nie zabrakło emocjonujących spotkań.
Mielcarski uważa, że zmiany w futbolu, takie jak przerwy w grze, mogą wpłynąć na widowiskowość, lecz niektóre amerykańskie zwyczaje mogą się nie przyjąć w Europie.
Sport to także widowisko. Gospodarze chcieli, żeby świat zapamiętał ten mundial — mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" ekspert TVP Sport Grzegorz Mielcarski, który w niedzielę miał okazję skomentować wraz z Mateuszem Borkiem finał mundialu.
Posłuchaj artykułu
Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie premium "Przeglądu Sportowego"