
W sierpniu Rada Ministrów przyjmie projekty ustaw o zmianach w ochronie zdrowia – poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka po wtorkowym posiedzeniu rządu. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła na nim stan prac nad zapowiadanym pakietem reform.
Adam Szłapka powiedział, że praca nad projektami będzie rozłożona w czasie.
– Najprawdopodobniej na pierwszym posiedzeniu Sejmu po sierpniu, czyli na początku września, będą poddane normalnemu procesowi legislacyjnemu w Sejmie – wskazał Szłapka. Rzecznik zaznaczył, że tempo prac nad regulacjami jest satysfakcjonujące i jest ono związane z cyklem legislacyjnym obowiązującym w Polsce.
– Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby pominąć ustawowe konsultacje społeczne czy konsultacje z samorządem lekarskim, czy ze związkami zawodowymi. Nie możemy sobie też pozwolić na to, żeby dawać formalny pretekst do zawetowania tych ustaw. W związku z tym pani minister zdrowia pracuje maksymalnie szybko, na tyle, na ile obecne otoczenie ustawowe nam pozwala – wskazał Szłapka.
Zaznaczył, że w projektach mają się znaleźć rozwiązania dotyczące m.in. ograniczenia zarobków lekarzy, jawności umów czy elektronicznego monitorowania kolejek do lekarzy i na zabiegi.
– To jest cały ten pakiet, nad którym rząd bardzo intensywnie pracuje – powiedział rzecznik.
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk także odnosił się do konieczności poddania projektów ustaw konsultacjom publicznym, by „nikomu nie dać pretekstu do ich zablokowania”.
– Ja nie chcę, aby ewentualnie pragnący zawetować te ustawy prezydent nie miał żadnego formalnego pretekstu do zawetowania. Czyli że na przykład nie przeprowadziliśmy stosownych konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. I dlatego będziemy pilnowali każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny – wskazał szef rządu. Szef rządu nawiązał też do zaproponowanego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę limitu wynagrodzeń za godzinę pracy dla lekarzy w wysokości 240 złotych brutto. Wskazał, że maksymalny pułap, jaki będą mogli osiągnąć po jego wprowadzeniu medycy, to kwota 76 800 złotych brutto.
– Górny limit wynagrodzenia to będzie szesnastokrotność płacy minimalnej. Biedy nie ma – powiedział premier. Szef rządu powiedział także, że zostaną wprowadzone ograniczenia dotyczące czasu pracy lekarzy. Teraz obowiązują one tylko medyków zatrudnionych na umowę o pracę, a realizujących świadczenia na podstawie kontraktów nie dotyczą. Zapowiedział, że także ta druga grupa ma pracować określoną liczbę godzin – do równowartości dwóch etatów.
Tusk zapowiedział, że nie będzie wynagrodzeń stanowiących procent od realizowanych procedur. Teraz w taki sposób rozliczane są niektóre kontrakty, co w określonych przypadkach skutkuje wielotysięcznymi wynagrodzeniami lekarzy za godzinę pracy. Premier ocenił, że to musi się skończyć.
Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła rządowi, na jakim etapie jest realizacja zmian w ochronie zdrowia zapowiadanych 8 lipca. Cztery projekty rozporządzeń zostały skierowane do dziesięciodniowych konsultacji. Trwają prace nad dwiema ustawami.
Pierwszy z projektów rozporządzeń zakłada, że szpitale będą musiały raportować do NFZ godzinowe grafiki pracy lekarzy. Dzięki temu Fundusz będzie mógł wyśledzić przypadki wykazywania świadczeń w różnych miejscach jednocześnie.
Drugi przewiduje, że kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie przez NFZ. O te świadczenia ma zostać rozszerzona aplikacja Kolejki Centralne (AP-KOLCE). To narzędzie Narodowego Funduszu Zdrowia do elektronicznego rejestrowania i prowadzenia list oczekujących w skali kraju.
Kolejny to regulacja dotycząca centralnej elektronicznej rejestracji. Zmiany mają dotyczyć rozszerzenia Centralnej e-Rejestracji do końca 2027 roku, czyli o dwa lata wcześniej, niż pierwotnie planowano. Wdrożenie tych zmian oznacza, że do lekarzy specjalistów będzie można umawiać się przez aplikację mojeIKP czy Internetowe Konto Pacjenta.
Resort zdrowia chce też wiedzieć, jaki jest udział wynagrodzeń w budżecie placówek medycznych otrzymywanym z NFZ. Tego dotyczy czwarty z projektów rozporządzeń skierowanych do konsultacji – w sprawie wskaźników jakości opieki zdrowotnej.
W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów w połowie lipca ukazały się założenia do projektu ustawy dotyczącego jawności umów. Projektowana regulacja nakłada na szpitale i przychodnie obowiązek publikowania zarówno informacji o konkursach, ofertach, które wpłynęły, jak i rozstrzygnięciach konkursów.
Ponadto resort zdrowia poinformował, że pracuje też nad projektem wielowątkowej ustawy, która obejmie szereg zapowiadanych zmian. To projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, który oczekuje na wpis do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.
W czwartek Sobierańska-Grenda przekazała, że mają się w nim znaleźć zapisy zakładające m.in. wprowadzenie limitu stawki godzinowej do 240 zł brutto dla lekarzy, a także obowiązek związania się lekarzy z konkretną placówką medyczną na przynajmniej pół etatu. Placówka ta ma być głównym pracodawcą, od którego medyk będzie musiał uzyskać zgodę na pracę w innych miejscach. Przewidywany jest także zakaz zawierania umów przez szpitale i przychodnie ze spółkami lekarskimi.
Do przygotowania pakietu systemowych rozwiązań szefową resortu zdrowia zobligował premier w związku z nieprawidłowościami w ochronie zdrowia. Tusk na ich opracowanie dał cztery dni. Problemy, które wymienił, to tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.
Działania MZ związane z pilną reformą ochrony zdrowia są pokłosiem ujawnionych przez portal Zero.pl nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR-u. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. (PAP)
kra/ joz/