
Koniec kolejek na granicy
Zmianom i historii granicy przyjrzało się brytyjskie BBC.
Każdego dnia granicę przekracza około 15 tys. mieszkańców Hiszpanii dojeżdżających do pracy w liczącym około 40 tys. mieszkańców Gibraltarze. Dotychczas kontrole graniczne powodowały znaczne utrudnienia, szczególnie w godzinach szczytu.
Nowe rozwiązania zakładają włączenie Gibraltaru do unii celnej UE oraz strefy Schengen. Oznacza to swobodny przepływ osób i towarów między Gibraltarem, Hiszpanią i pozostałymi państwami Unii. Podróżni przybywający spoza strefy Schengen, w tym z Wielkiej Brytanii, będą przechodzić kontrole paszportowe na lotnisku i w porcie Gibraltaru prowadzone przez służby Gibraltaru i Hiszpanii .
Porozumienie ma przynieść znaczące korzyści gospodarcze obu stronom granicy. Szczególnie liczy na to hiszpańskie miasto La Línea de la Concepción, które należy do najuboższych regionów Hiszpanii. Bezrobocie sięga tam blisko 30 proc., a – jak podkreślają lokalne władze – około jedna trzecia przychodów przeciętnej firmy pochodzi od klientów z Gibraltaru.
Porozumienie po latach negocjacji
Negocjacje dotyczące przyszłości Gibraltaru trwały od referendum brexitowego w 2016 roku. Wówczas aż 96 proc. mieszkańców brytyjskiego terytorium opowiedziało się za pozostaniem w Unii Europejskiej. Obawiano się zarówno utrudnień w handlu i podróżowaniu, jak i nasilenia hiszpańskich roszczeń do Gibraltaru.
Szef rządu Gibraltaru Fabian Picardo ocenił, że nowe przepisy oznaczają historyczną zmianę i zakończenie ograniczeń, które przez pokolenia definiowały życie mieszkańców. Według niego porozumienie zapewni płynny przepływ ludzi i towarów, zwiększy liczbę odwiedzających Gibraltar oraz pobudzi lokalną gospodarkę.
Otwarcie granicy ma także wymiar symboliczny. Gibraltar i Hiszpania mają we wspólnej historii spory o suwerenność nad terytorium. W latach 1969–1982, za rządów generała Francisco Franco, a także kilka lat po jego śmierci granica była całkowicie zamknięta, a Gibraltar objęto blokadą .
Korzyści dla biznesu, ale i nowe obowiązki
Porozumienie oznacza jednak również nowe obowiązki dla przedsiębiorców. Towary sprzedawane w Gibraltarze będą musiały spełniać unijne normy. Zostanie również wprowadzony podatek od transakcji, który zastąpi dotychczasowe cła importowe. Początkowo wyniesie on 15 proc., a docelowo wzrośnie do 17 proc. Wyższe będą także akcyzy na wybrane produkty.
Przedstawiciele biznesu z zadowoleniem przyjęli zakończenie wieloletniej niepewności związanej z Brexitem i spodziewają się większego ruchu turystycznego. Jednocześnie zwracają uwagę, że nowe regulacje celne i podatkowe zwiększą formalności związane z importem oraz mogą wpłynąć na konkurencyjność lokalnych firm.
Choć porozumienie wymaga jeszcze formalnej ratyfikacji przez parlamenty Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej, jego postanowienia mają być wdrażane od 15 lipca. W ostatnich tygodniach rozpoczęto już demontaż ogrodzenia granicznego , przygotowując się do wejścia nowych zasad w życie.