
Porażający bilans ofiar i poszkodowanych
Najnowszy bilans podwójnego trzęsienia ziemi podał w sobotę resort komunikacji. Zginęły 2954 osoby, a 16 592 są ranne. Pomocy medycznej udzielono 22 445 osobom.
Zniszczonych zostało 856 budynków, a ponad 16 tys. ludzi straciło dach nad głową. Uruchomiono dla nich 59 obozów przejściowych. Część mieszka też w namiotach.
Według różnych szacunków liczba zaginionych to od ponad 40 tys. do ponad 50 tys. osób. Oznacza to, że ostateczny bilans ofiar kataklizmu będzie najprawdopodobniej znacznie wyższy. Wciąż prowadzone są poszukiwania osób uwięzionych pod gruzami.
Szpital i schronisko dla zwierząt w restauracji
W związku z przepełnieniem szpitali medycy działają w nietypowych miejscach. W bardzo zniszczonym przez wstrząsy mieście Caraballeda, w stanie La Guaira, ponad 30 lekarzy pracuje w szpitalu polowym urządzonym w restauracji McDonald's.
Otworzono tam także aptekę, gabinety pomocy psychologicznej oraz schronisko, w którym odnalezione w gruzach zwierzęta czekają na właścicieli.
Na dworcu w Catia La Mar, w trzech wielkich namiotach, zorganizowano kolejny szpital, który zdołał udzielić pomocy 4 tys. osób.
Dr Antonio Olaizola ostrzegł w rozmowie AFP, że gdy ludzie gromadzą się w zaimprowizowanych centrach pomocy i placówkach medycznych, rośnie ryzyko wybuchu epidemii chorób zakaźnych.
Trzęsienie ziemi pogłębiło istniejące problemy
Na pomoc Wenezueli ruszyła Polska Misja Medyczna. Sytuacja na miejscu jest trudna, bo jeszcze przed kataklizmem z 24 czerwca kraj znajdował się w kryzysie humanitarnym. Jak podkreślają organizacje pomocowe, podwójne trzęsienie ziemi pogłębiło istniejące od lat problemy , w tym braki w dostępie do podstawowych usług, takich jak energia elektryczna i woda.
Również wenezuelski sektor ochrony zdrowia znajduje się w stanie krytycznym. Placówki borykają się z niedoborem wody, leków i sprzętu medycznego. W ostatnich latach z kraju wyjechało wielu specjalistów.
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez stanowczo odrzuciła zarzuty, jakoby władze zbyt powoli zareagowały na kataklizm.
Upolitycznianie tragedii humanitarnej, takiej jak ta, gdy rząd Wenezueli i jej władze nie szczędziły wysiłków, jest haniebne – oceniła kilka dni temu. Nie czekaliśmy jednego, dwóch, trzech dni. Zaczęliśmy działać natychmiast - zapewniała. Za nieprawdziwe uznała doniesienia na temat mieszkańców stanu La Guaira, którzy bez pomocy państwowych służb przez pierwsze 48 godzin po trzęsieniach gołymi rękoma odgarniali gruzy w poszukiwaniu bliskich.