
Infrastrukturę kolejową należy lepiej przygotować na ekstremalną pogodę, np. wysokie temperatury i burze – przyznał w czwartek w Sejmie wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Podczas ostatniej fali upałów na kolei były potężne utrudnienia. Część składów odwoływano. – Na polską kolej po prostu nie można liczyć – skarżą się pasażerowie w rozmowie z RadioZET.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak ekstremalne warunki pogodowe wpływają na polską kolej.
Dlaczego odwołano 200 pociągów w najgorętszy dzień roku.
Które czynniki pogarszają punktualność pociągów.
Malepszak: infrastrukturę kolejową trzeba lepiej przygotować
W Sejmie posłowie mieli sporo pytań na temat utrudnień w ruchu kolejowym , które występowały w ostatnim tygodniu. Przypomnijmy, że fala upałów sparaliżowała polską kolej. Składy było opóźnione po kilkaset minut. 21 pociągów zostało w poniedziałek odwołanych przez PKP Intercity. Przewoźnik tłumaczył, że wynikało to z trudnych warunków atmosferycznych.
– Infrastrukturę kolejową musimy bardziej przygotować na sytuacje ekstremalne. To dotyczy zarówno temperatur, jak i sytuacji burzowych oraz silnych wiatrów – przyznał w czwartek w Sejmie wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. – W tym aspekcie zmieniamy chociażby rozporządzenie, które zostało zmienione w 2000 roku, żeby ponownie minimalizować ryzyko spadających drzew na torowiska. A część problemów, które mieliśmy, szczególnie wczoraj i przedwczoraj, dotyczyła między innymi drzew na sieci trakcyjnej, które uniemożliwiały ruch pociągów – dodał.
W niedzielę odwołano 200 pociągów
Wiceminister poinformował, że w niedzielę, kiedy w Polsce padł rekord ciepła w historii pomiarów, punktualność pociągów spadła do 70 proc., podczas gdy standardowo utrzymuje się na poziomie 90–92 proc. Dodał, że tego dnia odwołano 4 proc. pociągów, czyli około 200 z 6,5 tys. pociągów wjeżdżających każdego dnia na tory. Według wiceszefa MI największy wpływ na weekendowe utrudnienia miały kwestie dotyczące modernizacji infrastruktury w ramach prowadzonych inwestycji.
– Odkryliśmy pewne błędy w realizacji samych modernizacji. Są to kwestie, które wymagają zmian w przepisach, w instrukcjach, co do wymogów przy budowie i modernizacjach kolejnych odcinków infrastruktury. To dotyczyło problemów z siecią trakcyjną w niedzielę na linii z Warszawy do Gdańska – przekazał wiceminister. Podkreślił, że na utrudnienia miał też wpływ duży ruch pasażerski, który w bieżącym roku jest o około 30 proc. większy niż trzy lata temu.
Pasażerowie mają dość. „Na polską kolej nie można liczyć"
Pasażerowie, którzy w miniony weekend podróżowali polską koleją, nie kryją rozczarowania. – Przyjechaliśmy z mężem do córki z Katowic do Wrocławia. Po godzinie 18 musieliśmy wracać. Z początkowych 90 minut opóźnienie rosło i rosło, aż dobiło do 160 minut. W trakcie jazdy jeszcze się zwiększyło. Na dworcu przez kilkadziesiąt minut żadnych komunikatów głosowych o opóźnieniu, jedynie: „mogą sobie państwo darmową wodę odebrać". Litości – opowiada w rozmowie z RadioZET.pl pani Bożena.
– Na polską kolej po prostu nie można liczyć . Jak są mrozy, to opóźnienia. Upały – opóźnienia. Wiatr czy silny deszcz – to samo. Przecież musiałyby być jakieś sterylne warunki, żeby pociąg odjechał punktualnie i nie miał żadnych wpadek po drodze. Już nie mówiąc o warunkach, w jakich podróżowaliśmy. Ludzie się w przedziałach książkami wachlowali, żeby było trochę chłodniej – dodaje pasażerka.
Malepszak potwierdził, że w niedzielę były „duże problemy” z klimatyzacją w składach. Podał, że temperatury w pociągach w wysokości „znacząco powyżej 20 stopni”, a nawet w wys. 25 stopni, „stały się faktem, szczególnie w pociągach dalekobieżnych”. – Na to nakłada się też pewna specyfika techniczna samego taboru, gdzie specjaliści mówią wprost, że powyżej 35 stopni w cieniu – a nagrzany tabor, który przemierza setki kilometrów w skali kraju, nagrzewa się do wyższych temperatur – wydajność klimatyzacji znacząco spada – powiedział Malepszak.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje